,,- Artur Zobacz przez okno ! Wygrałam ! - To był głos Dominiki .
- Dobra jesteś lepsza . Yhh masz .- Gdy w końcu się uwolniliśmy od siebie , weszliśmy do auta , oczywiście młody musiał skomentować , ale mniejsza ."
***********************************************************************************Przemyślenia Sary**
Jezu co ja mam w głowie ? Czemu od kiedy znam Jeremiego wszystko wali mi się na głowę , a on mnie z każdej opresji ratuje jak w jakimś tanim serialu? Dobra już nie myśl o tym debilko ! I tak nic to nie da yhh . Przewracam się z boku na bok i myślę , nie mogę zasnąć .Normalni ludzie już śpią tej porze , ale nie ja . Jejku znowu ktoś do mnie pisze .
-Dzień dobry , przyjdziesz dziś do nas? - Oczywiście nie kto inny jak Jeremi
- Czy ty człowieku nie śpisz ? - Spytałam ironicznie .
-Czasami mi się zdarzy . To jak wpadniesz ?- Zadał pytanie ponownie .
-Pewnie . W końcu muszę ci wytłumaczyć o co chodzi z tym wisiorkiem .- Pewnie i tak nie chce tego słuchać .
-Okej to jesteśmy umówieni . - Dobra idę spać , bo muszę być wyspana w końcu spotykam się jutro z moim chło ... yyy idolem .
*********************************************************************************
**Narrator**Jest już 10:00 rano**
-Śpiochu wstawaj dziś przychodzi do nas twoja dziewczyna .-Powiedziała do muzyka siostra ze swoim pięknym uśmiechem .Idol nie chętnie wstał z łóżka poszedł do łazienki i wziął prysznic .
po tej czynności zadzwonił do Sary .
-Halo?-Powiedziała swoim słodkim głosem .
-O której przyjdziesz? - Spytał obojętnie .
- Właśnie wyszłam z domu . Może wyjdziesz po mnie? -Spytała jakby ze strachem w głosie .
-Coś się stało? -Spytał tym razem ze zdenerwowaniem.
-Nie po prostu chciałam żebyś po mnie wyszedł , ale spoko .- Powiedziała z większym zaniepokojeniem .
-Już idę!- Chłopak wziął szybko swoją kurtkę i wyszedł .Dziewczyna szła najszybciej jak mogła , nie zwracała uwagi na to jak idzie i wpadła w kogoś .
-Bardzo przepraszam na pra... jejku na szczęście to ty! - Wtuliła się w idola najmocniej jak umiała .
- Sara co jest ? Czemu jesteś taka zdenerwowana ?-Spytał troskliwie piosenkarz , był widocznie zdenerwowany .Dziewczynie łzy zaczęły napływać do oczu.
-Wyjaśnię ci , ale błagam chodzmy do ciebie !
*********************************************************************************
O matko już 2000 wyświetlen :O jesteście najlepsi <3 Następny rozdział powiem skromnie będzie sztosik !!!
piątek, 16 grudnia 2016
czwartek, 8 grudnia 2016
Rozdział 17
,,Nigdy się tak dobrze nie bawiłam mam nadzieję że tak już będzie zawsze . Po tej piosence wzięłam gitarę Artura i zaczęłam grać see you again , ponieważ to chciał zaśpiewać Starszy z braci "
*********************************************************************************
Podróż jeszcze drwa . Pan Sikorski zrobił przerwę , aby zatankować ,i kupić sobie kawę i jakieś ciastko . było już Bardzo późno , dlatego Sara już spała, jednak obudził ją głos Dominiki .
- Sara . Sara obudź się! - Dziewczyna od razu otworzyła swoje brązowe oczy , po czym wstała z siedzenia i wyszła z auta . Tam czekała na nią kuzynka , coś nuciła ,dziewczyna rozmyślała nad tytułem nuconej piosenki .
- Co nucisz? - W końcu spytała wchodząc przez otwierane drzwi .
- Break free .- Odpowiedziała na pytanie nastolatka . Po chwili podszedł do nich Artur z czterema hot dog'ami .
- Kupiłem wam coś do jedzenia . - Powiedział i dał im to co kupił .
-Od wczorajszego poranka nic nie jadłam . Dziękuję jesteś kochany - Powiedziała całując chłopaka w policzek .
***********************************************************************************Przemyślenia Jeremiego**
Idę kupić jeszcze fante . Podszedłem do kasy i popatrzyłem przez okno . Koło auta stała Sara i przeglądała coś na telefonie . Jak ona wytrzymuje w tych obcasach ?
-Co podać ? Halo proszę pana ! Halo!- Wyrwała mnie z zamyśleń kasjerka , chyba powinienem położyć się spać . Jeszcze raz popatrzyłem na dziewczynę . I w końcu powiedziałem zaspanej kasjerce co chcę kupić .
-Poproszę dwie fanty i dwa hot dogi . - Powiedziałem uśmiechając się do niej , ona odpowiedziała tym samym i podała mi to o co prosiłem . Już miałem płacić kiedy zobaczyłem że ktoś dotyka Sare tam gdzie nie powinien .
- Zaraz zapłacę ! - Powiedziałem zostawiając zakupy . Widziałem że 16-latka próbuję się uwolnić z objęć nieznajomego .
- Zostaw ją ! - Krzyknąłem i odepchnąłem tego kolesia .
- Dobra stary nie wiedziałem że to twoja laska .- Po tych słowach uderzyłem go w brzuch , a on upadł na ziemie , ale szybko się podniósł i uciekł
- Dziękuję ci . - Powiedziała przytulając mnie . Popatrzyłem w jej piękne brązowe oczy . Nasze twarze mimowolnie się do siebie zbliżyły . Pocałowaliśmy się . Z auta usłyszałem tylko .
- Artur Zobacz przez okno ! Wygrałam ! - To był głos Dominiki .
- Dobra jesteś lepsza . Yhh masz .- Gdy w końcu się uwolniliśmy od siebie , weszliśmy do auta , oczywiście młody musiał skomentować , ale mniejsza .
*********************************************************************************
Przepraszam że tak długo nie dodawałam rozdziałów , ale mam nadzieję że od dziś będą się pojawiały regulernie . Wiem że ten rozdział jest dosyć słąby , ale następny będzie lepszy <3
*********************************************************************************
Podróż jeszcze drwa . Pan Sikorski zrobił przerwę , aby zatankować ,i kupić sobie kawę i jakieś ciastko . było już Bardzo późno , dlatego Sara już spała, jednak obudził ją głos Dominiki .
- Sara . Sara obudź się! - Dziewczyna od razu otworzyła swoje brązowe oczy , po czym wstała z siedzenia i wyszła z auta . Tam czekała na nią kuzynka , coś nuciła ,dziewczyna rozmyślała nad tytułem nuconej piosenki .
- Co nucisz? - W końcu spytała wchodząc przez otwierane drzwi .
- Break free .- Odpowiedziała na pytanie nastolatka . Po chwili podszedł do nich Artur z czterema hot dog'ami .
- Kupiłem wam coś do jedzenia . - Powiedział i dał im to co kupił .
-Od wczorajszego poranka nic nie jadłam . Dziękuję jesteś kochany - Powiedziała całując chłopaka w policzek .
***********************************************************************************Przemyślenia Jeremiego**
Idę kupić jeszcze fante . Podszedłem do kasy i popatrzyłem przez okno . Koło auta stała Sara i przeglądała coś na telefonie . Jak ona wytrzymuje w tych obcasach ?
-Co podać ? Halo proszę pana ! Halo!- Wyrwała mnie z zamyśleń kasjerka , chyba powinienem położyć się spać . Jeszcze raz popatrzyłem na dziewczynę . I w końcu powiedziałem zaspanej kasjerce co chcę kupić .
-Poproszę dwie fanty i dwa hot dogi . - Powiedziałem uśmiechając się do niej , ona odpowiedziała tym samym i podała mi to o co prosiłem . Już miałem płacić kiedy zobaczyłem że ktoś dotyka Sare tam gdzie nie powinien .
- Zaraz zapłacę ! - Powiedziałem zostawiając zakupy . Widziałem że 16-latka próbuję się uwolnić z objęć nieznajomego .
- Zostaw ją ! - Krzyknąłem i odepchnąłem tego kolesia .
- Dobra stary nie wiedziałem że to twoja laska .- Po tych słowach uderzyłem go w brzuch , a on upadł na ziemie , ale szybko się podniósł i uciekł
- Dziękuję ci . - Powiedziała przytulając mnie . Popatrzyłem w jej piękne brązowe oczy . Nasze twarze mimowolnie się do siebie zbliżyły . Pocałowaliśmy się . Z auta usłyszałem tylko .
- Artur Zobacz przez okno ! Wygrałam ! - To był głos Dominiki .
- Dobra jesteś lepsza . Yhh masz .- Gdy w końcu się uwolniliśmy od siebie , weszliśmy do auta , oczywiście młody musiał skomentować , ale mniejsza .
*********************************************************************************
Przepraszam że tak długo nie dodawałam rozdziałów , ale mam nadzieję że od dziś będą się pojawiały regulernie . Wiem że ten rozdział jest dosyć słąby , ale następny będzie lepszy <3
piątek, 18 listopada 2016
Rozdział 16
-No a gdzie . Myślałaś że nie powiem moim fanom że mam dziewczynę . - Odpowiedział . Ja nie chciałam się kłócić , bo i tak wiedziałam że wyjdzie na jego .
-Flashlight . - Powiedziałam tytuł piosenki , on tylko pokiwał głową i poszedł chyba uzgodnić to ze z nim dziś wystąpię .
***********************************************************************************Przemyślenia Artura**
Nie wiem jak śpiewa Dominika , ale myślę że świetnie tak jak Sara . Już uzgodniłem do z tatą i paroma innymi ludźmi .Jeremi śpiewa wraz z Sarą , a ja idę do Mojej dziewczyny (Jeszcze raz , jak to świetnie brzmi) , aby przećwiczyć z nią utwór .
- Już jestem . Przećwiczymy tą piosenkę ? - Spytałem ona podniosła wzrok na mnie .
-Tak .- Odpowiedziała podając mi gitarę . Wziąłem ją i zacząłem grać . Gdy zaczęła śpiewać zrobiłem wielkie oczy , ona miała swoje zamknięte . Wczuwała się w każdy dźwięk . Teraz przyszła kolej na mnie , widziałem że otworzyła swoje piękne brązowe oczy spojrzałem w nie głęboko . Jej uśmiech jest dla mnie wszystkim , jest moją latarnią tak jak mówi ta piosenka . Nadszedł czas naszego występu . Dominika rozmawia w Sarą .
-Młody wy w ogóle nie ćwiczyliście . Skąd wiesz czy ona umie śpiewać ? - Spytał mnie brat.
-Ćwiczyłem kiedy ty śpiewałeś z Sarą . -Odpowiedziałem i wyszedłem na scenę trzymając moją gwiazdę . tam czekały na nas dwa wysokie krzesła . Usiedliśmy na nich .
-Kochani chciałbym wam przedstawić moją dziewczynę Dominikę .- Cała sala wypełniła się oklaskami .
-Dziś zaśpiewamy razem dla was .- Powiedziałem i zacząłem grać . śpiewaliśmy patrząc sobie w oczy . Kiedy już skończyliśmy sala ponownie wypełniła się oklaskami i głośnymi okrzykami . Nagle publiczność zaczęła głośno wołać ,,Goszko" tak samo jak na weselach , wiec co mogłem zrobić? Pocałowałem ją sala znowu zaczęła piszczeć tylko głośniej .
-Dziękujemy to już był ostatni występ dzisiaj . - Wszedł na scenę mój kochany braciszek , a my się ukłoniliśmy i weszliśmy za kulisy .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Boże to było cudowne ! Właśnie spełniłam swoje marzenie ! Nadal nie mogę w to uwierzyć! Właśnie podbiegł do mnie Artuś .
- Byłaś wspaniała ! Musimy ze sobą więcej śpiewać . -Powiedział przysuwając mnie do siebie . przy nim czuję się bezpieczna . Cieszę się że go poznałam , mimo to że wszystko się potoczyło tak szybko podobnie jak w Romeo i Julii tylko na końcu wszyscy umierają trochę złe porównanie .
- Nie przesadzaj . wiele ludzi by zaśpiewało lepiej . - Odpowiedziałam , a on tylko się uśmiechnął .
-Ale nie wiele ludzi robiło by to z miłością.- Pocałował mnie . On jest lepszy od wszystkich lekarstw które muszę brać na tą cholerną depresję . Przy nim wszystko się staje lepsze i takie kolorowe .
- Ej wy gołąbeczki może pomożecie nam zbierać sprzęt .- Krzyknął z uśmiechem Jeremi . Ja się tylko na niego popatrzyłam z uśmiechem tak samo jak Artur . Uwolniłam się ze smutkiem z jego objęć i wzięłam jakieś statywy .
- Daj ja to wezmę. - Wyciągnął rękę po nie . Ja tylko się uśmiechnęłam ,
-A co myślisz że jestem za słaba żeby unieść kilka statywów ?- Spytałam on wyciągnął ręcę w geście obronnym .
- Nie śmiał bym skarbie . - Odpowiedział i dał mi całusa . Gdy już wszystko spakowaliśmy weszliśmy do auta i ruszyliśmy do domu. W czasie drogi było nudno wiec postanowiłam trochę pośpiewać włączyłam w moim starym HTC piosenkę ,,Shake it of" Wszyscy zaczęli śpiewać , nawet państwo Sikorscy . Nigdy się tak dobrze nie bawiłam mam nadzieję że tak już będzie zawsze . Po tej piosence wzięłam gitarę Artura i zaczęłam grać see you again , ponieważ to chciał zaśpiewać Starszy z braci .
*********************************************************************************
Ogłoszenia parafialne!!! Od następnego tygodnia rodziały będą się pojawiały w czwartki. Przepraszam za to że nie było rozdziałów , ale można powiedzieć że miałam trudne chwile . Kocham was !!! :*
-Flashlight . - Powiedziałam tytuł piosenki , on tylko pokiwał głową i poszedł chyba uzgodnić to ze z nim dziś wystąpię .
***********************************************************************************Przemyślenia Artura**
Nie wiem jak śpiewa Dominika , ale myślę że świetnie tak jak Sara . Już uzgodniłem do z tatą i paroma innymi ludźmi .Jeremi śpiewa wraz z Sarą , a ja idę do Mojej dziewczyny (Jeszcze raz , jak to świetnie brzmi) , aby przećwiczyć z nią utwór .
- Już jestem . Przećwiczymy tą piosenkę ? - Spytałem ona podniosła wzrok na mnie .
-Tak .- Odpowiedziała podając mi gitarę . Wziąłem ją i zacząłem grać . Gdy zaczęła śpiewać zrobiłem wielkie oczy , ona miała swoje zamknięte . Wczuwała się w każdy dźwięk . Teraz przyszła kolej na mnie , widziałem że otworzyła swoje piękne brązowe oczy spojrzałem w nie głęboko . Jej uśmiech jest dla mnie wszystkim , jest moją latarnią tak jak mówi ta piosenka . Nadszedł czas naszego występu . Dominika rozmawia w Sarą .
-Młody wy w ogóle nie ćwiczyliście . Skąd wiesz czy ona umie śpiewać ? - Spytał mnie brat.
-Ćwiczyłem kiedy ty śpiewałeś z Sarą . -Odpowiedziałem i wyszedłem na scenę trzymając moją gwiazdę . tam czekały na nas dwa wysokie krzesła . Usiedliśmy na nich .
-Kochani chciałbym wam przedstawić moją dziewczynę Dominikę .- Cała sala wypełniła się oklaskami .
-Dziś zaśpiewamy razem dla was .- Powiedziałem i zacząłem grać . śpiewaliśmy patrząc sobie w oczy . Kiedy już skończyliśmy sala ponownie wypełniła się oklaskami i głośnymi okrzykami . Nagle publiczność zaczęła głośno wołać ,,Goszko" tak samo jak na weselach , wiec co mogłem zrobić? Pocałowałem ją sala znowu zaczęła piszczeć tylko głośniej .
-Dziękujemy to już był ostatni występ dzisiaj . - Wszedł na scenę mój kochany braciszek , a my się ukłoniliśmy i weszliśmy za kulisy .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Boże to było cudowne ! Właśnie spełniłam swoje marzenie ! Nadal nie mogę w to uwierzyć! Właśnie podbiegł do mnie Artuś .
- Byłaś wspaniała ! Musimy ze sobą więcej śpiewać . -Powiedział przysuwając mnie do siebie . przy nim czuję się bezpieczna . Cieszę się że go poznałam , mimo to że wszystko się potoczyło tak szybko podobnie jak w Romeo i Julii tylko na końcu wszyscy umierają trochę złe porównanie .
- Nie przesadzaj . wiele ludzi by zaśpiewało lepiej . - Odpowiedziałam , a on tylko się uśmiechnął .
-Ale nie wiele ludzi robiło by to z miłością.- Pocałował mnie . On jest lepszy od wszystkich lekarstw które muszę brać na tą cholerną depresję . Przy nim wszystko się staje lepsze i takie kolorowe .
- Ej wy gołąbeczki może pomożecie nam zbierać sprzęt .- Krzyknął z uśmiechem Jeremi . Ja się tylko na niego popatrzyłam z uśmiechem tak samo jak Artur . Uwolniłam się ze smutkiem z jego objęć i wzięłam jakieś statywy .
- Daj ja to wezmę. - Wyciągnął rękę po nie . Ja tylko się uśmiechnęłam ,
-A co myślisz że jestem za słaba żeby unieść kilka statywów ?- Spytałam on wyciągnął ręcę w geście obronnym .
- Nie śmiał bym skarbie . - Odpowiedział i dał mi całusa . Gdy już wszystko spakowaliśmy weszliśmy do auta i ruszyliśmy do domu. W czasie drogi było nudno wiec postanowiłam trochę pośpiewać włączyłam w moim starym HTC piosenkę ,,Shake it of" Wszyscy zaczęli śpiewać , nawet państwo Sikorscy . Nigdy się tak dobrze nie bawiłam mam nadzieję że tak już będzie zawsze . Po tej piosence wzięłam gitarę Artura i zaczęłam grać see you again , ponieważ to chciał zaśpiewać Starszy z braci .
*********************************************************************************
Ogłoszenia parafialne!!! Od następnego tygodnia rodziały będą się pojawiały w czwartki. Przepraszam za to że nie było rozdziałów , ale można powiedzieć że miałam trudne chwile . Kocham was !!! :*
środa, 5 października 2016
Rozdział 15
,,My oglądaliśmy ,,Kosmiczny mecz" (ulubiony film animowany Dominiki) .Dlaczego oglądamy film dla dzieci , bo chcieliśmy wrócić trochę do dzieciństwa . Moja dziewczyna (Jak to fajnie brzmi) Jest we mnie wtulona. Tak zasnęliśmy ,kiedy się obudziłem Dominiki już nie było przy mnie ."
*********************************************************************************Wszyscy oprócz młodszego Sikorskiego i pani Gosi (Mamy Sary) są w kuchni i robią tosty . Matka Sary jest już w pracy , jest nauczycielką muzyki w szkole podstawowej . Dominika szuka w szafkach cukru .
-Cholera gdzie jest ten cukier ? - Spytała się Sary .
-Spokojnie jest tutaj w pierwszej szafce od okna . - Odpowiedziała kładąc szynkę na chlebie . Jeremi wyciągną pierwszą porcję kanapek . ,,Młoda " zalała wrzątkiem torebki z herbatą i posłodziła .
-Ej a może obudzimy Artura?- Spytał Sikorski .
- Okej to pójdę go obudzić .- Odezwała się młodsza z dziewczyn .
-Sara masz jakieś wiadro ?- Zadał kolejne pytanie . Dziewczyna się uśmiechnęła i poszła do łazienki nalać wodę do wiadra . Już byli w pokoju w którym spał ,,Młody" Dominika odłożyła laptopa na biurko , aby się nie zalał .
-Okej to na trzy .- Wyszeptała dziewczyna .
- Raz , dwa ,trzy .- Rozległ się dźwięk oblewającej Artur wody . Chłopak zerwał się z miejsca na którym spał .
-Dominika mam ochotę cię przytulić . chodź tu !- Zawołał ją śmiejąc się , a ona uciekła . Zaczęli się ganiać po całym mieszkaniu , w końcu chłopak złapał 14-latkę .
-Artur puść mnie jesteś mokry ! No dobra ja też już jestem mokra to chodź .- Poddała się i się przytulili .
-Dobrze że się jeszcze nie przebrałam- Powiedziała śmiejąc .
***********************************************************************************Pare dni póżniej**
Już dziś odbędzie się koncert w Gorzowie . Już dziś spełnią się marzenia Sary . Wszyscy siedzą w garderobie . Dziewczyna trzymała w ręce wisiorek w otwieranym serduszkiem a w nim małe zdjęcie USG dziecka , w tym momencie poczuła ciepło na za sobą więc szybko schowała wisiorek .
- Nie chowaj tego i tak widziałem . - Powiedział do niej Jeremi , biorąc do ręki ozdobę .
-Po koncercie ci wszystko opowiem , ale nie teraz musisz mi obiecać że to co ci powiem nigdy nie wyjdzie na jaw . Obiecujesz ?- Wypowiedziała te zdania bardzo nie spokojnie .
-Obiecuję. - Odpowiedział przełykając ślinę.
-Wchodzicie za 30 sekund . Gotowi ?- Spytał pan Sikorski .
-Gotowa? - Tym razem pytanie zadał Jeremi.
-Tak .-Odpowiedziała z uśmiechem dziewczyna .
***********************************************************************************Przemyślenia Sary**
Jeremi wziął mnie za rękę i razem poszliśmy na scenę , było to cudowne uczucie śpiewać dla tylu ludzi , pierwszy raz .
- Witajcie kochani ! Dziś zaśpiewa dla was Sara Nowacka i oczywiście ja no i Artur .- Powiedział chcąc dokuczyć bratu .,,Młody" tylko zrobił tylko wkurzoną minę i pokazał mu język na co wszyscy się zaśmiali .
- To zaczynamy od występu Sary , a zaśpiewa nam I was hare ! - Powiedział młodszy Sikorski , a ja się popatrzyłam miną ,,Zabiję cię " Nic mi nie powiedzieli że będę to śpiewać .Wzięłam mikrofon od Jeremiego i powiedziałam .
-Zabije cię!- On mi tylko odpowiedział .
-Też cię kocham skarbie.- Zaczęłam śpiewać , wysokie dźwięki same ze mnie płynęły . Kiedy usłyszałam oklaski od razu poczułam taką energię , żeby poczuć ją mocniej zamknęłam oczy . W końcu piosenka się skończyła ,pod wpływem emocji zdołałam tylko wydusić .
-Dziękuję ! Jesteście najlepsi ! - Po tych słowach zeszłam ze sceny . Jeremi podszedł do mnie i powiedział że byłam świetna i od razu pobiegł na scenę . Po tym podeszła do mnie Dominika .
- Byłaś na prawdę świetna . Nigdy ci nie dorównam .- Powiedziała uśmiechając się . Co ona gada ? Nie dorówna ? Przecież ona śpiewa na prawdę wspaniale .
-Już dorównałaś . Śpiewasz świetnie . W ogóle mówiłaś Arturowi że śpiewasz ? - Spytałam z ciekawości .
- Nie , ale to nie istotne . - Odpowiedziała z obojętnym wyrazem twarzy.
- Dzielicie tą samą pasję , on powinien wiedzieć . - Powiedziałam , po chwili usłyszałam głos Jeremiego , idę więc na scenę od razu jak na nią weszłam rozległ się hałas .
- Teraz zaśpiewamy Uwierz w nas !-Powiedział , i rozległ się dźwięk podkładu .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Sara weszła na scenę , siedzę tu sama po chwili przyszedł Artur . Może teraz powiem ze śpiewam ? Tak wiem to głupie że nie umiem powiedzieć swojemu chłopakowi (Jak to cudownie brzmi) że moją pasją jest śpiew .
-Chciałabym ci coś powiedzieć . - Powiedziałam , a on usiadł obok mnie i objął .
- Słucham .- Powiedział , Wzięłam głęboki wdech.
- No bo ja kocham śpiewać .- Powiedziałam jednym oddechem . A on się uśmiechnął .
-To świetnie . To co śpiewamy ? - Spytał ,a mnie zamurowało .
-Ale na scenie ? - Spytałam nie pewna .
-No a gdzie . Myślałaś że nie powiem moim fanom że mam dziewczynę . - Odpowiedział . Ja nie chciałam się kłócić , bo i tak wiedziałam że wyjdzie na jego .
-Flashlight . - Powiedziałam tytuł piosenki , on tylko pokiwał głową i poszedł chyba uzgodnić to ze z nim dziś wystąpię .
*********************************************************************************
Jejku nie mogę uwierzyć że tyle rozdziałów już napisałam :O Dziękuję wam że czytacie moje wypociny jesteście wspaniali <3 . W przyszłym tygodniu nie będzie rozdziału , bardzo za to przepraszam :(
*********************************************************************************Wszyscy oprócz młodszego Sikorskiego i pani Gosi (Mamy Sary) są w kuchni i robią tosty . Matka Sary jest już w pracy , jest nauczycielką muzyki w szkole podstawowej . Dominika szuka w szafkach cukru .
-Cholera gdzie jest ten cukier ? - Spytała się Sary .
-Spokojnie jest tutaj w pierwszej szafce od okna . - Odpowiedziała kładąc szynkę na chlebie . Jeremi wyciągną pierwszą porcję kanapek . ,,Młoda " zalała wrzątkiem torebki z herbatą i posłodziła .
-Ej a może obudzimy Artura?- Spytał Sikorski .
- Okej to pójdę go obudzić .- Odezwała się młodsza z dziewczyn .
-Sara masz jakieś wiadro ?- Zadał kolejne pytanie . Dziewczyna się uśmiechnęła i poszła do łazienki nalać wodę do wiadra . Już byli w pokoju w którym spał ,,Młody" Dominika odłożyła laptopa na biurko , aby się nie zalał .
-Okej to na trzy .- Wyszeptała dziewczyna .
- Raz , dwa ,trzy .- Rozległ się dźwięk oblewającej Artur wody . Chłopak zerwał się z miejsca na którym spał .
-Dominika mam ochotę cię przytulić . chodź tu !- Zawołał ją śmiejąc się , a ona uciekła . Zaczęli się ganiać po całym mieszkaniu , w końcu chłopak złapał 14-latkę .
-Artur puść mnie jesteś mokry ! No dobra ja też już jestem mokra to chodź .- Poddała się i się przytulili .
-Dobrze że się jeszcze nie przebrałam- Powiedziała śmiejąc .
***********************************************************************************Pare dni póżniej**
Już dziś odbędzie się koncert w Gorzowie . Już dziś spełnią się marzenia Sary . Wszyscy siedzą w garderobie . Dziewczyna trzymała w ręce wisiorek w otwieranym serduszkiem a w nim małe zdjęcie USG dziecka , w tym momencie poczuła ciepło na za sobą więc szybko schowała wisiorek .
- Nie chowaj tego i tak widziałem . - Powiedział do niej Jeremi , biorąc do ręki ozdobę .
-Po koncercie ci wszystko opowiem , ale nie teraz musisz mi obiecać że to co ci powiem nigdy nie wyjdzie na jaw . Obiecujesz ?- Wypowiedziała te zdania bardzo nie spokojnie .
-Obiecuję. - Odpowiedział przełykając ślinę.
-Wchodzicie za 30 sekund . Gotowi ?- Spytał pan Sikorski .
-Gotowa? - Tym razem pytanie zadał Jeremi.
-Tak .-Odpowiedziała z uśmiechem dziewczyna .
***********************************************************************************Przemyślenia Sary**
Jeremi wziął mnie za rękę i razem poszliśmy na scenę , było to cudowne uczucie śpiewać dla tylu ludzi , pierwszy raz .
- Witajcie kochani ! Dziś zaśpiewa dla was Sara Nowacka i oczywiście ja no i Artur .- Powiedział chcąc dokuczyć bratu .,,Młody" tylko zrobił tylko wkurzoną minę i pokazał mu język na co wszyscy się zaśmiali .
- To zaczynamy od występu Sary , a zaśpiewa nam I was hare ! - Powiedział młodszy Sikorski , a ja się popatrzyłam miną ,,Zabiję cię " Nic mi nie powiedzieli że będę to śpiewać .Wzięłam mikrofon od Jeremiego i powiedziałam .
-Zabije cię!- On mi tylko odpowiedział .
-Też cię kocham skarbie.- Zaczęłam śpiewać , wysokie dźwięki same ze mnie płynęły . Kiedy usłyszałam oklaski od razu poczułam taką energię , żeby poczuć ją mocniej zamknęłam oczy . W końcu piosenka się skończyła ,pod wpływem emocji zdołałam tylko wydusić .
-Dziękuję ! Jesteście najlepsi ! - Po tych słowach zeszłam ze sceny . Jeremi podszedł do mnie i powiedział że byłam świetna i od razu pobiegł na scenę . Po tym podeszła do mnie Dominika .
- Byłaś na prawdę świetna . Nigdy ci nie dorównam .- Powiedziała uśmiechając się . Co ona gada ? Nie dorówna ? Przecież ona śpiewa na prawdę wspaniale .
-Już dorównałaś . Śpiewasz świetnie . W ogóle mówiłaś Arturowi że śpiewasz ? - Spytałam z ciekawości .
- Nie , ale to nie istotne . - Odpowiedziała z obojętnym wyrazem twarzy.
- Dzielicie tą samą pasję , on powinien wiedzieć . - Powiedziałam , po chwili usłyszałam głos Jeremiego , idę więc na scenę od razu jak na nią weszłam rozległ się hałas .
- Teraz zaśpiewamy Uwierz w nas !-Powiedział , i rozległ się dźwięk podkładu .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Sara weszła na scenę , siedzę tu sama po chwili przyszedł Artur . Może teraz powiem ze śpiewam ? Tak wiem to głupie że nie umiem powiedzieć swojemu chłopakowi (Jak to cudownie brzmi) że moją pasją jest śpiew .
-Chciałabym ci coś powiedzieć . - Powiedziałam , a on usiadł obok mnie i objął .
- Słucham .- Powiedział , Wzięłam głęboki wdech.
- No bo ja kocham śpiewać .- Powiedziałam jednym oddechem . A on się uśmiechnął .
-To świetnie . To co śpiewamy ? - Spytał ,a mnie zamurowało .
-Ale na scenie ? - Spytałam nie pewna .
-No a gdzie . Myślałaś że nie powiem moim fanom że mam dziewczynę . - Odpowiedział . Ja nie chciałam się kłócić , bo i tak wiedziałam że wyjdzie na jego .
-Flashlight . - Powiedziałam tytuł piosenki , on tylko pokiwał głową i poszedł chyba uzgodnić to ze z nim dziś wystąpię .
*********************************************************************************
Jejku nie mogę uwierzyć że tyle rozdziałów już napisałam :O Dziękuję wam że czytacie moje wypociny jesteście wspaniali <3 . W przyszłym tygodniu nie będzie rozdziału , bardzo za to przepraszam :(
środa, 28 września 2016
Rozdział 14
,,-No to . Jak ? No chyba dobrze ... nie no było cudnie , namiętnie . Jezu ja chcę jeszcze raz . - Powiedziałam troszeczkę za głośno , mam nadzieję że tego nie słyszał .
-To może ci się dziś uda .- Odpowiedziała .
-Chodź do nich ,bo pewnie już tęsknią . - Zmieniłam temat i poszłyśmy do naszych sikorek ."
*********************************************************************************
**Przemyślenia Jeremiego**
Przyszły dziewczyny do pokoju , stwierdziliśmy że zagramy w butelkę na pytania i wyzwania . Dziewczyny maja pierwszeństwo wiec zaczęła najmłodsza z tego towarzystwa Dominika . Zakręciła plastikiem . Wypadło na mnie , wybrałem oczywiście pytanie .
- Hmm. - usłyszałem tylko z ust młodej (teraz będę tak na nią mówił , bo czuje że będzie z młodym) .
-Już wiem ! Ile razy się w życiu całowałeś ? - Usłyszałem to pytanie i od razu rozmyślałem ile razy to robiłem . Tak wiem wyższa matematyka .
-Memisiu z mamą się nie liczy .- Powiedział mój młodszy braciszek ,a dziewczyny się zaśmiały .
-Jakieś pięć razy .- Odpowiedziałem na pytanie i zauważyłem zazdrość w oczach Sary.
- Ale przyznam że ostatni był najlepszy - powiedziałem mając nadzieję że Sara nie powiedziała o naszym pocałunku nikomu z tego towarzystwa . Piękna od razu się uśmiechnęła (o i tak sobie teraz wymyśliłem że będę tak mówił na Sarę) .Teraz kręcę ja , padło na starszą z dziewczyn .
- Miałaś chłopaka? - Spytałem z ciekawości . Zauważyłem w jej oczach łzy.
-Miałam , ale wolę o nim nie mówić . - Odpowiedziała i wzięła butelkę do ręki i zakręciła , zrobiła to pospiesznie jakby nie chciała żebym jej zadał jakieś pytanie związane z jej byłym .Wypadło na Artura wybrał wyzwanie , od razu podpowiedziałem Sarze jakie wyzwanie mu dać.
- Pocałuj Dominikę . - Powiedziała , a ja nie mogłem powstrzymać się od śmiechu kiedy zobaczyłem minę młodej.
- Ej może jeszcze uzgodnicie to ze mną ? - Spytała retorycznie .
- Chodź zrobimy to ,bo nie dadzą nam spokoju .- Powiedział braciszek udając zrezygnowanie . Ja wiedziałem że tego chciał za bardzo go znam . Pocałowali się , podobało im się to . Artur teraz kręcił i wypadło na Dominikę .Wybrała wyzwanie .
- Zostań moją dziewczyną . -Powiedział , a nas wszystkich zatkało .
***********************************************************************************Przemyślenia Artura**
Dałem wyzwanie Dominice . Jezu co ja zrobiłem ! Powiem że to żart może nie pomyśli o mnie źle . Czuję się jak w tych głupim programie ,,Ślub od pierwszego wejrzenia " który ogląda moja mama . Ale skoro to powiedziałem to zostało mi tylko czekać na jej ,,Tak" lub ,,Nie" .
- Tak . - Gdy to usłyszałem wpiłem się w nią , było bosko dopóki nie weszła pani Nowacka .
- To my może pójdziemy do mnie do pokoju - Powiedziała ze śmiechem Sara .
-Powodzenia.- Dodała szeptem.
- Co tu się działo ? - Powiedziała z uśmiechem . Mimowolnie zaczęliśmy się śmiać . Już nie mogłem wytrzymać . Pani Gosia patrzyła na nas jakby chciała powiedzieć ,,Jakieś chore dzieci buszu " , ale potem śmiała się razem z nami . Za drzwiami słyszałem też śmiechy Sary i Jeremiego .
Potem wszyscy się rozłączyliśmy . Pani Nowacka oglądała jakiś film na TVN U siebie w sypialni . My oglądaliśmy ,,Kosmiczny mecz" (ulubiony film animowany Dominiki) .Dlaczego oglądamy film dla dzieci , bo chcieliśmy wrócić trochę do dzieciństwa . Moja dziewczyna (Jak to fajnie brzmi) Jest we mnie wtulona. Tak zasnęliśmy ,kiedy się obudziłem Dominiki już nie było przy mnie . Nic dziwnego była przede mną i oblewała zimną wodą wraz z resztą .
*********************************************************************************
Dziękuję wam że czytacie moje opowiadanie <3 Jeśli chcecie więcej rozdziałów piszcie komentarze
-To może ci się dziś uda .- Odpowiedziała .
-Chodź do nich ,bo pewnie już tęsknią . - Zmieniłam temat i poszłyśmy do naszych sikorek ."
*********************************************************************************
**Przemyślenia Jeremiego**
Przyszły dziewczyny do pokoju , stwierdziliśmy że zagramy w butelkę na pytania i wyzwania . Dziewczyny maja pierwszeństwo wiec zaczęła najmłodsza z tego towarzystwa Dominika . Zakręciła plastikiem . Wypadło na mnie , wybrałem oczywiście pytanie .
- Hmm. - usłyszałem tylko z ust młodej (teraz będę tak na nią mówił , bo czuje że będzie z młodym) .
-Już wiem ! Ile razy się w życiu całowałeś ? - Usłyszałem to pytanie i od razu rozmyślałem ile razy to robiłem . Tak wiem wyższa matematyka .
-Memisiu z mamą się nie liczy .- Powiedział mój młodszy braciszek ,a dziewczyny się zaśmiały .
-Jakieś pięć razy .- Odpowiedziałem na pytanie i zauważyłem zazdrość w oczach Sary.
- Ale przyznam że ostatni był najlepszy - powiedziałem mając nadzieję że Sara nie powiedziała o naszym pocałunku nikomu z tego towarzystwa . Piękna od razu się uśmiechnęła (o i tak sobie teraz wymyśliłem że będę tak mówił na Sarę) .Teraz kręcę ja , padło na starszą z dziewczyn .
- Miałaś chłopaka? - Spytałem z ciekawości . Zauważyłem w jej oczach łzy.
-Miałam , ale wolę o nim nie mówić . - Odpowiedziała i wzięła butelkę do ręki i zakręciła , zrobiła to pospiesznie jakby nie chciała żebym jej zadał jakieś pytanie związane z jej byłym .Wypadło na Artura wybrał wyzwanie , od razu podpowiedziałem Sarze jakie wyzwanie mu dać.
- Pocałuj Dominikę . - Powiedziała , a ja nie mogłem powstrzymać się od śmiechu kiedy zobaczyłem minę młodej.
- Ej może jeszcze uzgodnicie to ze mną ? - Spytała retorycznie .
- Chodź zrobimy to ,bo nie dadzą nam spokoju .- Powiedział braciszek udając zrezygnowanie . Ja wiedziałem że tego chciał za bardzo go znam . Pocałowali się , podobało im się to . Artur teraz kręcił i wypadło na Dominikę .Wybrała wyzwanie .
- Zostań moją dziewczyną . -Powiedział , a nas wszystkich zatkało .
***********************************************************************************Przemyślenia Artura**
Dałem wyzwanie Dominice . Jezu co ja zrobiłem ! Powiem że to żart może nie pomyśli o mnie źle . Czuję się jak w tych głupim programie ,,Ślub od pierwszego wejrzenia " który ogląda moja mama . Ale skoro to powiedziałem to zostało mi tylko czekać na jej ,,Tak" lub ,,Nie" .
- Tak . - Gdy to usłyszałem wpiłem się w nią , było bosko dopóki nie weszła pani Nowacka .
- To my może pójdziemy do mnie do pokoju - Powiedziała ze śmiechem Sara .
-Powodzenia.- Dodała szeptem.
- Co tu się działo ? - Powiedziała z uśmiechem . Mimowolnie zaczęliśmy się śmiać . Już nie mogłem wytrzymać . Pani Gosia patrzyła na nas jakby chciała powiedzieć ,,Jakieś chore dzieci buszu " , ale potem śmiała się razem z nami . Za drzwiami słyszałem też śmiechy Sary i Jeremiego .
Potem wszyscy się rozłączyliśmy . Pani Nowacka oglądała jakiś film na TVN U siebie w sypialni . My oglądaliśmy ,,Kosmiczny mecz" (ulubiony film animowany Dominiki) .Dlaczego oglądamy film dla dzieci , bo chcieliśmy wrócić trochę do dzieciństwa . Moja dziewczyna (Jak to fajnie brzmi) Jest we mnie wtulona. Tak zasnęliśmy ,kiedy się obudziłem Dominiki już nie było przy mnie . Nic dziwnego była przede mną i oblewała zimną wodą wraz z resztą .
*********************************************************************************
Dziękuję wam że czytacie moje opowiadanie <3 Jeśli chcecie więcej rozdziałów piszcie komentarze
środa, 21 września 2016
Rozdział 13
- Jeremi chcesz u mnie dziś nocować ? - Spytała z uśmiechem z resztą jest taki piękZny .
-Pewnie , ale z jakiej okazji ? - Spytałem z ciekawości .
-Z takiej ze Artur nocuje u Dominiki , a ja sama nie chce z nimi siedzieć - Uśmiechnęła się .
-Aaa i musimy iść jeszcze do sklepu po mleko . Chodź !- Zanim się obejrzałem wzięła mnie za rękę i pociągnęła za sobą .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Siedzimy z Arturem w moim nowym pokoju , na moim nowym łóżku i oglądamy film na moim laptopie . Ciocia o wszystko zadbała , jest naprawdę mega kochana . Dziś powiedziała że niedługo pojedziemy na zakupy . Nie wierzę że siedzę obok mojego idola , a moja głowa leży na jego ramieniu . Oglądamy horror więc często się w nie chowam . Kiedy wreszcie się skończył film wzięłam komputer na kolana .
-Już nigdy więcej nie oglądnę żadnego horroru . Nienawidzę ich ! - On popatrzył na mnie zdziwiony .
-To czemu się na ten film zgodziłaś ? - Spytał się , a ja przez chwilę myślałam co powiedzieć .
- Nie lubię ludziom narzucać swojej woli . Tak wiem jestem dziwnym człowiekiem .-Odpowiedziałam tym samym tekstem co zawsze ,,Jestem dziwnym człowiekiem" .
-Każdy jest dziwny , na swój sposób . Moim zdaniem jesteś całkiem normalna . I nawet całkiem ładna . - Co on powiedział ? Czy on oczu nie ma ? Choć w sumie to było całkiem miłe . Nie wiem co mu się we mnie podoba .
- Chciałabym. - Powiedziałam szukając jakiegoś dobrego filmu w internecie .
- Co ci się w sobie nie podoba ?- Spytał Jakby nie widział.
-Moje małe brązowe oczy , średniej długości włosy i ogólnie cała twarz .- Odpowiedziałam , a on położył rękę na moim policzku i skierował moją twarz tak , aby mógł mi spojrzeć w oczy .
- Masz piękne oczy . - Uśmiechnął się , Jego twarz zaczęła się zbliżać do mojej , nagle wpił się w moje usta . Jezu to było boskie . Nagle ktoś zapukał do drzwi , na ten dźwięk szybko odsunęliśmy się od siebie.
***********************************************************************************Przemyślenia Artura**
Znam Dominikę nie cały dzień , a już ją całuję . Jaki ja głupi jestem , ale stwierdzam że Ona świetnie całuje . Cholera ktoś puka do drzwi .
-Proszę.- Usłyszałem głos dziewczyny .
- No siema . Co robicie ? - Wszedł do pokoju Jeremi . Co on tu Ku**a robi ? Czy on zawsze musi wszystko psuć .
- Co ty tutaj robisz? - Spytałem zdenerwowany , a on usiadł na krześle które stało przy biurku .
- Też tu nocuję , tylko że u Sary . Młody spokojnie nie będziemy wam przeszkadzać , gorzej z panią Nowacką . - Odpowiedział .
- To wy tutaj siedźcie ,a ja pójdę po coś do picia . - Powiedziała i wyszła .
- Stary przerwałeś nam coś ważnego - Powiedziałem najciszej jak się dało .
- A co takiego ważnego wam przerwałem?-spytał, a ja nie wiedziałem co powiedzieć .
-Rozmowę .- Odpowiedziałem
***********************************************************************************Przemyślenia Sary**
Stałam w kuchni i chowałam zakupy do odpowiednich szafek , kiedy Dominika weszła do pomieszczenia , była zmieszana nawet się do mnie nie odezwała więc postanowiłam ja to zrobić .
- I jak tam z Arturem się dogadujesz ? - Spytałam uśmiechając się , ona popatrzyła na mnie z lekkim uśmiechem .
-Artur mnie pocałował . - Odpowiedziała i tym razem miała już szerszy uśmiech , a mnie zamurowało .Miałam uczucie jakby moja szczęka dotykała w tym momencie podłogi .
- Ale jak ,przecież wy się znacie? - Kurde Sikorscy są całuśni . Zaraz jacy ? Ja pierdziele co ja robię ze swoim życiem ? Nie ważne .
-No tak , ale ja chyba coś do niego czuję .- Wyznała , a ja postanowiłam trochę pożartować .
- Czujesz do niego miętę kotku ? -Ona tylko się zaśmiała .
- Jeremi mnie pocałował . - Dodałam , bo nie mogłam wytrzymać .
- Co ? Jak ? Kiedy ? - Zadała serię pytań , a ja mimowolnie się uśmiechnęłam ,ponieważ ta rozmowa wygląda jak z disney'owskich seriali .
-No to . Jak ? No chyba dobrze ... nie no było cudnie , namiętnie . Jezu ja chcę jeszcze raz . - Powiedziałam troszeczkę za głośno , mam nadzieję że tego nie słyszał .
-To może ci się dziś uda .- Odpowiedziała .
-Chodź do nich ,bo pewnie już tęsknią . - Zmieniłam temat i poszłyśmy do naszych sikorek .
*********************************************************************************Dziękuje wam za to że czytacie moje ff <3 . Przepraszam że tak późno wstawiam rozdział , ale jestem chora i zapomniałam :P .
-Pewnie , ale z jakiej okazji ? - Spytałem z ciekawości .
-Z takiej ze Artur nocuje u Dominiki , a ja sama nie chce z nimi siedzieć - Uśmiechnęła się .
-Aaa i musimy iść jeszcze do sklepu po mleko . Chodź !- Zanim się obejrzałem wzięła mnie za rękę i pociągnęła za sobą .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Siedzimy z Arturem w moim nowym pokoju , na moim nowym łóżku i oglądamy film na moim laptopie . Ciocia o wszystko zadbała , jest naprawdę mega kochana . Dziś powiedziała że niedługo pojedziemy na zakupy . Nie wierzę że siedzę obok mojego idola , a moja głowa leży na jego ramieniu . Oglądamy horror więc często się w nie chowam . Kiedy wreszcie się skończył film wzięłam komputer na kolana .
-Już nigdy więcej nie oglądnę żadnego horroru . Nienawidzę ich ! - On popatrzył na mnie zdziwiony .
-To czemu się na ten film zgodziłaś ? - Spytał się , a ja przez chwilę myślałam co powiedzieć .
- Nie lubię ludziom narzucać swojej woli . Tak wiem jestem dziwnym człowiekiem .-Odpowiedziałam tym samym tekstem co zawsze ,,Jestem dziwnym człowiekiem" .
-Każdy jest dziwny , na swój sposób . Moim zdaniem jesteś całkiem normalna . I nawet całkiem ładna . - Co on powiedział ? Czy on oczu nie ma ? Choć w sumie to było całkiem miłe . Nie wiem co mu się we mnie podoba .
- Chciałabym. - Powiedziałam szukając jakiegoś dobrego filmu w internecie .
- Co ci się w sobie nie podoba ?- Spytał Jakby nie widział.
-Moje małe brązowe oczy , średniej długości włosy i ogólnie cała twarz .- Odpowiedziałam , a on położył rękę na moim policzku i skierował moją twarz tak , aby mógł mi spojrzeć w oczy .
- Masz piękne oczy . - Uśmiechnął się , Jego twarz zaczęła się zbliżać do mojej , nagle wpił się w moje usta . Jezu to było boskie . Nagle ktoś zapukał do drzwi , na ten dźwięk szybko odsunęliśmy się od siebie.
***********************************************************************************Przemyślenia Artura**
Znam Dominikę nie cały dzień , a już ją całuję . Jaki ja głupi jestem , ale stwierdzam że Ona świetnie całuje . Cholera ktoś puka do drzwi .
-Proszę.- Usłyszałem głos dziewczyny .
- No siema . Co robicie ? - Wszedł do pokoju Jeremi . Co on tu Ku**a robi ? Czy on zawsze musi wszystko psuć .
- Co ty tutaj robisz? - Spytałem zdenerwowany , a on usiadł na krześle które stało przy biurku .
- Też tu nocuję , tylko że u Sary . Młody spokojnie nie będziemy wam przeszkadzać , gorzej z panią Nowacką . - Odpowiedział .
- To wy tutaj siedźcie ,a ja pójdę po coś do picia . - Powiedziała i wyszła .
- Stary przerwałeś nam coś ważnego - Powiedziałem najciszej jak się dało .
- A co takiego ważnego wam przerwałem?-spytał, a ja nie wiedziałem co powiedzieć .
-Rozmowę .- Odpowiedziałem
***********************************************************************************Przemyślenia Sary**
Stałam w kuchni i chowałam zakupy do odpowiednich szafek , kiedy Dominika weszła do pomieszczenia , była zmieszana nawet się do mnie nie odezwała więc postanowiłam ja to zrobić .
- I jak tam z Arturem się dogadujesz ? - Spytałam uśmiechając się , ona popatrzyła na mnie z lekkim uśmiechem .
-Artur mnie pocałował . - Odpowiedziała i tym razem miała już szerszy uśmiech , a mnie zamurowało .Miałam uczucie jakby moja szczęka dotykała w tym momencie podłogi .
- Ale jak ,przecież wy się znacie? - Kurde Sikorscy są całuśni . Zaraz jacy ? Ja pierdziele co ja robię ze swoim życiem ? Nie ważne .
-No tak , ale ja chyba coś do niego czuję .- Wyznała , a ja postanowiłam trochę pożartować .
- Czujesz do niego miętę kotku ? -Ona tylko się zaśmiała .
- Jeremi mnie pocałował . - Dodałam , bo nie mogłam wytrzymać .
- Co ? Jak ? Kiedy ? - Zadała serię pytań , a ja mimowolnie się uśmiechnęłam ,ponieważ ta rozmowa wygląda jak z disney'owskich seriali .
-No to . Jak ? No chyba dobrze ... nie no było cudnie , namiętnie . Jezu ja chcę jeszcze raz . - Powiedziałam troszeczkę za głośno , mam nadzieję że tego nie słyszał .
-To może ci się dziś uda .- Odpowiedziała .
-Chodź do nich ,bo pewnie już tęsknią . - Zmieniłam temat i poszłyśmy do naszych sikorek .
*********************************************************************************Dziękuje wam za to że czytacie moje ff <3 . Przepraszam że tak późno wstawiam rozdział , ale jestem chora i zapomniałam :P .
środa, 14 września 2016
Rozdział 12
,,- Jeremi?- Odezwałam się do niego .
- Tak ?
- Muszę z tobą porozmawiać ale nie tu przy wszystkich . - W tym momencie mama zaparkowała obok złotych tarasów.
- Kochanie jesteś pewna że nie chcesz jechać do domu odpocząć . - Spytała mnie mama przerywając tak ważną dla mnie rozmowę .
-Tak mamo jestem pewna.- Powiedziałam i wyszłam z pojazdu .
-Chodź Jeremi !- Zawołałam go , a on się zerwał z siedzenia ."
*********************************************************************************
Nastolatkowie szli powoli przez park , było już po 18 . Jeremi zaczął rozmowę .
-O czym chciałaś ze mną porozmawiać ?-Dziewczyna wzięła głęboki oddech.
-Cały czas myślę o co ci chodziło z tym że czujesz sens czegoś , czego nie umiesz opisać ...- Powiedziała jednym oddechem .
-Myślałem że chyba to wyjaśniliśmy. - Odpowiedział ze zdenerwowaniem .
-Myślę że to nie była prawda . - Gdy wypowiedziała te słowa chłopak przybił ją do drzewa .
- Masz rację . - Po tych słowach ją pocałował .
***********************************************************************************Przemyślenia Jeremiego**
Ku**a co ja zrobiłem ? Nie czekaj! Co ja robię ? A jak ona nie odwzajemnia moich uczuć ? Jestem debilem ! Patrzę jej w oczy i próbuję odczytać z nich co ona teraz czuje .
- Ja to samo do ciebie czuję , ale czy to nie za szybko ? - Gdy wypowiedziała te słowa uśmiechnąłem się i odpowiedziałem tylko .
- Masz rację . - Po tych słowach ruszyliśmy spod wielkiego dębu .
-No widzisz ja zawsze mam rację . - Zaśmiała się .
-,,Mamusie" zazwyczaj ją mają - Także zażartowałem .
- Synowie zazwyczaj nie całują swoich mam .- Wypowiedziała te słowa wchodząc na niski murek , a ja podałem jej rękę aby nie straciła równowagi .
- Ja jestem tym oryginalnym synem .- Zaśmiałem się . Sarze zadzwonił telefon, odeszła na chwilę bliżej fontanny . Ucieszyła się z jakiegoś powodu . Myślę że rozmawia z panią Nowacką .
- Jeremi chcesz u mnie dziś nocować ? - Spytała z uśmiechem z resztą jest taki piękny .
-Pewnie , ale z jakiej okazji ? - Spytałem z ciekawości .
-Z takiej ze Artur nocuje u Dominiki , a ja sama nie chce z nimi siedzieć - Uśmiechnęła się .
-Aaa i musimy iść jeszcze do sklepu po mleko . Chodź !- Zanim się obejrzałem wzięła mnie za rękę i pociągnęła za sobą .
*********************************************************************************
Jak się wam podoba ten rozdział to komentujcie chcę znać wasze zdanie :*
- Tak ?
- Muszę z tobą porozmawiać ale nie tu przy wszystkich . - W tym momencie mama zaparkowała obok złotych tarasów.
- Kochanie jesteś pewna że nie chcesz jechać do domu odpocząć . - Spytała mnie mama przerywając tak ważną dla mnie rozmowę .
-Tak mamo jestem pewna.- Powiedziałam i wyszłam z pojazdu .
-Chodź Jeremi !- Zawołałam go , a on się zerwał z siedzenia ."
*********************************************************************************
Nastolatkowie szli powoli przez park , było już po 18 . Jeremi zaczął rozmowę .
-O czym chciałaś ze mną porozmawiać ?-Dziewczyna wzięła głęboki oddech.
-Cały czas myślę o co ci chodziło z tym że czujesz sens czegoś , czego nie umiesz opisać ...- Powiedziała jednym oddechem .
-Myślałem że chyba to wyjaśniliśmy. - Odpowiedział ze zdenerwowaniem .
-Myślę że to nie była prawda . - Gdy wypowiedziała te słowa chłopak przybił ją do drzewa .
- Masz rację . - Po tych słowach ją pocałował .
***********************************************************************************Przemyślenia Jeremiego**
Ku**a co ja zrobiłem ? Nie czekaj! Co ja robię ? A jak ona nie odwzajemnia moich uczuć ? Jestem debilem ! Patrzę jej w oczy i próbuję odczytać z nich co ona teraz czuje .
- Ja to samo do ciebie czuję , ale czy to nie za szybko ? - Gdy wypowiedziała te słowa uśmiechnąłem się i odpowiedziałem tylko .
- Masz rację . - Po tych słowach ruszyliśmy spod wielkiego dębu .
-No widzisz ja zawsze mam rację . - Zaśmiała się .
-,,Mamusie" zazwyczaj ją mają - Także zażartowałem .
- Synowie zazwyczaj nie całują swoich mam .- Wypowiedziała te słowa wchodząc na niski murek , a ja podałem jej rękę aby nie straciła równowagi .
- Ja jestem tym oryginalnym synem .- Zaśmiałem się . Sarze zadzwonił telefon, odeszła na chwilę bliżej fontanny . Ucieszyła się z jakiegoś powodu . Myślę że rozmawia z panią Nowacką .
- Jeremi chcesz u mnie dziś nocować ? - Spytała z uśmiechem z resztą jest taki piękny .
-Pewnie , ale z jakiej okazji ? - Spytałem z ciekawości .
-Z takiej ze Artur nocuje u Dominiki , a ja sama nie chce z nimi siedzieć - Uśmiechnęła się .
-Aaa i musimy iść jeszcze do sklepu po mleko . Chodź !- Zanim się obejrzałem wzięła mnie za rękę i pociągnęła za sobą .
*********************************************************************************
Jak się wam podoba ten rozdział to komentujcie chcę znać wasze zdanie :*
niedziela, 11 września 2016
Rozdział 11
-Nie zdziwię się kiedy nie będziesz chciał mieć ze mną nic do czynienia . -Dodała . Chciała wstać z krzesła jednak jej na to nie pozwoliłem .
-Czemu tak myślisz ? Spytałem , a na jej policzku zobaczyłem jedną małą łzę , otarłem ją ...
***********************************************************************************Przemyślenia Jeremiego**
Wszyscy nadal siedzimy w szpitalnym korytarzu . Pani Nowacka już przyjechała , właśnie rozmawia z lekarzem . Jest już 16 , a ja nadal nic nie wiem . O już idzie mama Sary , może w końcu się dowiem co jej jest .
- Sarze już nic nie jest , już o 18 ją wypiszą - Powiedziała kobieta patrząc się na mnie .
-Mogę do niej iść ? - Spytałem niepewny .
-Tak możecie wszyscy do niej iść , ja pojadę po ciuchy na przebranie dla Sary . - Odpowiedziała na moje pytanie uśmiechając się .Chwilę później stałem już przed drzwiami sali w której leżała dziewczyna , Otworzyłem je . pierwsze co mi się rzuciło w oczy to właśnie Sara leżała na boku i płakała usiadłem tak , aby widzieć jej twarz . Chwyciłem jej rękę .
-Już dobrze , ze mną ci nic nie grozi . -Powiedziałem ocierając jej łzy.
-Boję się ... Kiedyś to były zwykłe przezwiska , nie wiedziałam że do tego dojdzie .- Wyszeptała , a do jej oczu naleciało jeszcze więcej łez .
-Nigdy więcej do tego nie dojdzie . Obiecuję - Obiecałem , mimo to że nie byłem w stanie jej w 100% obronić przed każdym .
-Myślałam że tylko zaśpiewamy razem , a potem zostaniemy dalszymi znajomymi i jakoś się kontakt urwie . a w ogóle ty masz swoje wielkie życie , karierę . Ja jestem zwykłą dziewczyną , która zawsze pozostanie twoją fanką .
-Od samego początku nie byłaś zwykłą fanką , nie wiem czemu ale przy tobie poczułem sens czegoś , czego nie umiem opisać . - Powiedziałem do niej to co mi leżało na sercu , boję się że ona tego nie czuje , ale ja jestem głupi . Jak zniszczę naszą znajomość to nie wiem co sobie zrobię .
-Chodzi ci o sens przyjaźni ?-Jak to usłyszałem kamień spadł mi z serca .
-Tak właśnie ... - W tym momencie weszła Dominika wraz z Arturem .
-Przeszkadzamy ? - Spytała cicho .
- Nie wchodźcie . - Odpowiedziała im Sara .
- Zaraz wracam .- Powiedziałem i wyszedłem z sali , musiałem to wszystko sobie przemyśleć .
***********************************************************************************Przemyślenia Sary**
Nie rozumiem co Jeremi miał na myśli , chyba mu nie chodziło o przyjaźń . Czy on się we mnie zakochał ? Nie to szaleństwo .
- Jak się czujesz ?- Spytała mnie Dominika , Boże jakie ona ma opuchnięte oczy.
- Czemu masz takie opuchnięte oczy ? - zignorowałam jej pytanie .
- Martwiłam się o ciebie . To wszystko moja wina . - W tym momencie spłynęło jej kilka łez ,
- To nie twoja wina-powiedział do niej Artur i ja przytulił . usłyszałam pukanie do drzwi .
- Cześć kochanie przywiozłam ci czyste ciuchy . -Powiedziała do mnie mama a Dominika szybko otarła łzy . Przebrałam się i po chwili lekarz mnie wypisał , poszliśmy wszyscy do auta . Usiadłam obok Jeremiego . Patrzył się tylko przez okno .
- Jeremi?- Odezwałam się do niego .
- Tak ?
- Muszę z tobą porozmawiać ale nie tu przy wszystkich . - W tym momencie mama zaparkowała obok złotych tarasów.
- Kochanie jesteś pewna że nie chcesz jechać do domu odpocząć . - Spytała mnie mama przerywając tak ważną dla mnie rozmowę .
-Tak mamo jestem pewna.- Powiedziałam i wyszłam z pojazdu .
-Chodź Jeremi !- Zawołałam go , a on się zerwał z siedzenia .
*********************************************************************************
Na blogu wybiło 1000 wyświetleń maga się cieszę :O Z tej okazji wstawiam kolejny rozdział . i mam pytanie czy chcecie abym publikowała swoje ff na whattpad'zie ? Piszcie w komentarzach . Bardzo wam dziękuję <3
-Czemu tak myślisz ? Spytałem , a na jej policzku zobaczyłem jedną małą łzę , otarłem ją ...
***********************************************************************************Przemyślenia Jeremiego**
Wszyscy nadal siedzimy w szpitalnym korytarzu . Pani Nowacka już przyjechała , właśnie rozmawia z lekarzem . Jest już 16 , a ja nadal nic nie wiem . O już idzie mama Sary , może w końcu się dowiem co jej jest .
- Sarze już nic nie jest , już o 18 ją wypiszą - Powiedziała kobieta patrząc się na mnie .
-Mogę do niej iść ? - Spytałem niepewny .
-Tak możecie wszyscy do niej iść , ja pojadę po ciuchy na przebranie dla Sary . - Odpowiedziała na moje pytanie uśmiechając się .Chwilę później stałem już przed drzwiami sali w której leżała dziewczyna , Otworzyłem je . pierwsze co mi się rzuciło w oczy to właśnie Sara leżała na boku i płakała usiadłem tak , aby widzieć jej twarz . Chwyciłem jej rękę .
-Już dobrze , ze mną ci nic nie grozi . -Powiedziałem ocierając jej łzy.
-Boję się ... Kiedyś to były zwykłe przezwiska , nie wiedziałam że do tego dojdzie .- Wyszeptała , a do jej oczu naleciało jeszcze więcej łez .
-Nigdy więcej do tego nie dojdzie . Obiecuję - Obiecałem , mimo to że nie byłem w stanie jej w 100% obronić przed każdym .
-Myślałam że tylko zaśpiewamy razem , a potem zostaniemy dalszymi znajomymi i jakoś się kontakt urwie . a w ogóle ty masz swoje wielkie życie , karierę . Ja jestem zwykłą dziewczyną , która zawsze pozostanie twoją fanką .
-Od samego początku nie byłaś zwykłą fanką , nie wiem czemu ale przy tobie poczułem sens czegoś , czego nie umiem opisać . - Powiedziałem do niej to co mi leżało na sercu , boję się że ona tego nie czuje , ale ja jestem głupi . Jak zniszczę naszą znajomość to nie wiem co sobie zrobię .
-Chodzi ci o sens przyjaźni ?-Jak to usłyszałem kamień spadł mi z serca .
-Tak właśnie ... - W tym momencie weszła Dominika wraz z Arturem .
-Przeszkadzamy ? - Spytała cicho .
- Nie wchodźcie . - Odpowiedziała im Sara .
- Zaraz wracam .- Powiedziałem i wyszedłem z sali , musiałem to wszystko sobie przemyśleć .
***********************************************************************************Przemyślenia Sary**
Nie rozumiem co Jeremi miał na myśli , chyba mu nie chodziło o przyjaźń . Czy on się we mnie zakochał ? Nie to szaleństwo .
- Jak się czujesz ?- Spytała mnie Dominika , Boże jakie ona ma opuchnięte oczy.
- Czemu masz takie opuchnięte oczy ? - zignorowałam jej pytanie .
- Martwiłam się o ciebie . To wszystko moja wina . - W tym momencie spłynęło jej kilka łez ,
- To nie twoja wina-powiedział do niej Artur i ja przytulił . usłyszałam pukanie do drzwi .
- Cześć kochanie przywiozłam ci czyste ciuchy . -Powiedziała do mnie mama a Dominika szybko otarła łzy . Przebrałam się i po chwili lekarz mnie wypisał , poszliśmy wszyscy do auta . Usiadłam obok Jeremiego . Patrzył się tylko przez okno .
- Jeremi?- Odezwałam się do niego .
- Tak ?
- Muszę z tobą porozmawiać ale nie tu przy wszystkich . - W tym momencie mama zaparkowała obok złotych tarasów.
- Kochanie jesteś pewna że nie chcesz jechać do domu odpocząć . - Spytała mnie mama przerywając tak ważną dla mnie rozmowę .
-Tak mamo jestem pewna.- Powiedziałam i wyszłam z pojazdu .
-Chodź Jeremi !- Zawołałam go , a on się zerwał z siedzenia .
*********************************************************************************
Na blogu wybiło 1000 wyświetleń maga się cieszę :O Z tej okazji wstawiam kolejny rozdział . i mam pytanie czy chcecie abym publikowała swoje ff na whattpad'zie ? Piszcie w komentarzach . Bardzo wam dziękuję <3
sobota, 10 września 2016
Rozdział 10
-Jeremi ja was zawiozę samochodem -Powiedział do mnie tata.
-Okej.-Powiedziałem chowając Walizkę Dominiki do bagażnika .
*******************************************************************************
Pan Sikorski zaparkował przed szpitalem , Jeremi od razu wybiegł z auta , gdy przekroczył próg budynku jak najszybciej podbiegł do recepcji .
-Dzień dobry , czy przyjechała tu Sara Nowacka ? - Spytał zdenerwowany idol .
-Tak leży na trzecim piętrze w sali 301.- Odpowiedziała patrząc w komputer .
-Co jej jest ? - Zadał kolejne pytanie .
-Nie wiem proszę spytać lekarza - Kobieta nadal wpatrywała się w komputer .
-Dobrze , dziękuję - Odszedł od recepcji.
-Jeremi co jej jest ? - Zadała pytanie Dominika idąc za chłopakami .
-Nic mi nie powiedziała .- Odpowiedział udając twardego , a tak naprawdę miał ochotę rozpłakać się jak małe dziecko .
-Wszystko będzie dobrze. - ,,Młody" Starał się pocieszyć czternastolatkę .
-Mam nadzieję tylko w niej mam oparcie .- Pojedyncze łzy zleciały jej po policzku , Artur to zauważył i szybko otarł je .
-Nie płacz , uwierz mi wszystko będzie dobrze .-Próbował pocieszyć fankę , przytulił ją . Po pewnym czasie usiedli obok siebie czekając na informacje o stanie zdrowia Sary. Na końcu korytarza pojawiła się postać lekarza .
-Dzień dobry my chcielibyśmy dowiedzieć się co jest Sarze Nowackiej .- Zerwali się wszyscy z siedzeń .
-Czy pan jest kimś z rodziny pacjentki ? - Spytał przeglądając jakieś notatki.
-Nie , ale jestem jej przyjacielem.
- Przepraszam , ale wiadomości o stanie zdrowia pacjentki mogę przekazać tylko rodzinie . -Odpowiedział patrząc tym razem na starszego z braci.
- Ja jestem jej kuzynką . - odezwała się Dominika .
- Mogę przekazywać informacje tylko osobom pełnoletnim . Przykro mi - Powiedział odchodząc od nich .
- Pieprzone zasady. -Wyszeptał do siebie ,,młody".
-Dobra , ja zadzwonię do cioci , a wy tutaj czekajcie .- Dziewczyna wstała i poszła trochę dalej , aby zadzwonić .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Boże jak coś jej się stanie to obiecuje zrobię coś sobie , mogłam szybciej biec po Jeremiego to wszystko moja wina . Mogłam zginąć w tym wypadku , wtedy by po mnie nie poszła i nic by się nie stało . okej dzwonie do cioci , nienawidzę dźwięku sygnału.
-Halo Ciocia? - Powiedziałam , a głos mi się łamał.
-Tak coś się stało skarbie ? - Spytała mnie , a ja się zawahałam .
-Sara jest w szpitalu jakiś koleś ją pobił , a Jeremi ją obronił ale trochę za późno przybiegł to wszystko przeze mnie . Przepraszam .- Powiedziałam jednym oddechem .
-To nie jest twoja wina - Usłyszałam głos za sobą .
-Zaraz będę .-Odpowiedziała po chwili ciocia i się rozłączyła .
-Artur to jest moja wina nie zaprzeczaj , gdyby po mnie nie poszła to ten gnój by jej nie pobił .- powiedziałam ze łzami w oczach .
-Jakby jej nie pobił teraz to prędzej czy później i tak by to zrobił . To nie jest twoja wina tylko tego dupka . - Powiedział przytulając mnie . Nigdy nie myślałam że mój idol tyle razy mnie przytuli w przeciągu jednego dnia.
-Dziękuję .- Wyszeptałam wtulając się w niego.
-Nie ma za co dziękować - Także wyszeptał , lekko się uśmiechając .
***********************************************************************************Przemyślenia Artura **
Boję się o Sarę , co jest dziwne bo dopiero dzisiaj ją poznałem tak samo jak jej kuzynkę . Martwię się o Dominikę , bo zobaczyłem na jej rękach blizny . Zawsze sądziłem że okaleczanie się jest głupie i bezsensowne , ale nie bezpieczne .Wiem że nie powinienem , ale...
- Dominika , po czym są te blizny ?- Już żałuję że ją o to zapytałem .
- Po chłopakach z mojej klasy , którzy mnie prześladowali . Zazwyczaj nie mówię tego od razu jak kogoś poznam , ale mam depresję .-Powiedziała , a ja nie wiedziałem co powiedzieć .
-Nie zdziwię się kiedy nie będziesz chciał mieć ze mną nic do czynienia . -Dodała . Chciała wstać z krzesła jednak jej na to nie pozwoliłem .
-Czemu tak myślisz ?- Spytałem , a na jej policzku zobaczyłem jedną małą łzę , otarłem ją ...
*********************************************************************************
W ten rozdział włożyłam wiele serca i wylałam wiele emocji . Dominikę utożsamiam ze sobą , niektóre zdarzenia , które będę opisywała w swoim FF będą prawdziwe ale nie wszystkie . Dziękuję że to czytacie . Przepraszam że nie dodałam rozdziału w środę ale wiecie szkoła i te sprawy :*
-Okej.-Powiedziałem chowając Walizkę Dominiki do bagażnika .
*******************************************************************************
Pan Sikorski zaparkował przed szpitalem , Jeremi od razu wybiegł z auta , gdy przekroczył próg budynku jak najszybciej podbiegł do recepcji .
-Dzień dobry , czy przyjechała tu Sara Nowacka ? - Spytał zdenerwowany idol .
-Tak leży na trzecim piętrze w sali 301.- Odpowiedziała patrząc w komputer .
-Co jej jest ? - Zadał kolejne pytanie .
-Nie wiem proszę spytać lekarza - Kobieta nadal wpatrywała się w komputer .
-Dobrze , dziękuję - Odszedł od recepcji.
-Jeremi co jej jest ? - Zadała pytanie Dominika idąc za chłopakami .
-Nic mi nie powiedziała .- Odpowiedział udając twardego , a tak naprawdę miał ochotę rozpłakać się jak małe dziecko .
-Wszystko będzie dobrze. - ,,Młody" Starał się pocieszyć czternastolatkę .
-Mam nadzieję tylko w niej mam oparcie .- Pojedyncze łzy zleciały jej po policzku , Artur to zauważył i szybko otarł je .
-Nie płacz , uwierz mi wszystko będzie dobrze .-Próbował pocieszyć fankę , przytulił ją . Po pewnym czasie usiedli obok siebie czekając na informacje o stanie zdrowia Sary. Na końcu korytarza pojawiła się postać lekarza .
-Dzień dobry my chcielibyśmy dowiedzieć się co jest Sarze Nowackiej .- Zerwali się wszyscy z siedzeń .
-Czy pan jest kimś z rodziny pacjentki ? - Spytał przeglądając jakieś notatki.
-Nie , ale jestem jej przyjacielem.
- Przepraszam , ale wiadomości o stanie zdrowia pacjentki mogę przekazać tylko rodzinie . -Odpowiedział patrząc tym razem na starszego z braci.
- Ja jestem jej kuzynką . - odezwała się Dominika .
- Mogę przekazywać informacje tylko osobom pełnoletnim . Przykro mi - Powiedział odchodząc od nich .
- Pieprzone zasady. -Wyszeptał do siebie ,,młody".
-Dobra , ja zadzwonię do cioci , a wy tutaj czekajcie .- Dziewczyna wstała i poszła trochę dalej , aby zadzwonić .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Boże jak coś jej się stanie to obiecuje zrobię coś sobie , mogłam szybciej biec po Jeremiego to wszystko moja wina . Mogłam zginąć w tym wypadku , wtedy by po mnie nie poszła i nic by się nie stało . okej dzwonie do cioci , nienawidzę dźwięku sygnału.
-Halo Ciocia? - Powiedziałam , a głos mi się łamał.
-Tak coś się stało skarbie ? - Spytała mnie , a ja się zawahałam .
-Sara jest w szpitalu jakiś koleś ją pobił , a Jeremi ją obronił ale trochę za późno przybiegł to wszystko przeze mnie . Przepraszam .- Powiedziałam jednym oddechem .
-To nie jest twoja wina - Usłyszałam głos za sobą .
-Zaraz będę .-Odpowiedziała po chwili ciocia i się rozłączyła .
-Artur to jest moja wina nie zaprzeczaj , gdyby po mnie nie poszła to ten gnój by jej nie pobił .- powiedziałam ze łzami w oczach .
-Jakby jej nie pobił teraz to prędzej czy później i tak by to zrobił . To nie jest twoja wina tylko tego dupka . - Powiedział przytulając mnie . Nigdy nie myślałam że mój idol tyle razy mnie przytuli w przeciągu jednego dnia.
-Dziękuję .- Wyszeptałam wtulając się w niego.
-Nie ma za co dziękować - Także wyszeptał , lekko się uśmiechając .
***********************************************************************************Przemyślenia Artura **
Boję się o Sarę , co jest dziwne bo dopiero dzisiaj ją poznałem tak samo jak jej kuzynkę . Martwię się o Dominikę , bo zobaczyłem na jej rękach blizny . Zawsze sądziłem że okaleczanie się jest głupie i bezsensowne , ale nie bezpieczne .Wiem że nie powinienem , ale...
- Dominika , po czym są te blizny ?- Już żałuję że ją o to zapytałem .
- Po chłopakach z mojej klasy , którzy mnie prześladowali . Zazwyczaj nie mówię tego od razu jak kogoś poznam , ale mam depresję .-Powiedziała , a ja nie wiedziałem co powiedzieć .
-Nie zdziwię się kiedy nie będziesz chciał mieć ze mną nic do czynienia . -Dodała . Chciała wstać z krzesła jednak jej na to nie pozwoliłem .
-Czemu tak myślisz ?- Spytałem , a na jej policzku zobaczyłem jedną małą łzę , otarłem ją ...
*********************************************************************************
W ten rozdział włożyłam wiele serca i wylałam wiele emocji . Dominikę utożsamiam ze sobą , niektóre zdarzenia , które będę opisywała w swoim FF będą prawdziwe ale nie wszystkie . Dziękuję że to czytacie . Przepraszam że nie dodałam rozdziału w środę ale wiecie szkoła i te sprawy :*
środa, 31 sierpnia 2016
Rozdział 9
-Ej młody gdzie Sara ?- spytał przejęty .
-Poszła na przystanek po kuzynkę , bo jej mama utknęła w korku .-odpowiedział ,,młody"
-A okej .Chcesz coś ze sklepu ? - spytał zmieniając temat .
-Kup mi fante , albo nie pójdę z tobą-powiedział .
***************************************************************************
**Przemyślenia Sary**
Jezu akurat teraz musiałam iść po moją kuzynkę .W sumie bardzo ją lubię i nawet się o nią boję , bo ma depresje , jest dobrym człowiekiem ,ale ludzie tego nie doceniają .Ona też była prześladowana w szkole , ale jej rodzice na to nie zwracali uwagi , tylko ją jeszcze bardziej dobijali . Miesiąc temu zginęli w wypadku samochodowym , nikt nie chciał ją adoptować , aż w końcu moja mama powiedziała że przyjmie ją do siebie , jestem jedynaczką więc się cieszę że będę miała z kim pogadać , jesteśmy jak przyjaciółki . O chyba jej autobus przyjechał.
-Cześć Dominika !-Powiedziałam podbiegają do niej .
-Hej , myślałam że ciocia po mnie przyjedzie .-Odpowiedziała tuląc mnie .Poczułam na moim ramieniu pojedyncze łzy.
-A co nie cieszysz się że ja po ciebie przyszłam -Spytałam
-Na maxa się cieszę , zrobiłaś mi mega niespodziankę.-Odpowiedziała . Po drodze powiedziałam jej że pójdziemy na próbę .Ucieszyła się , bo tak samo jak ja jest fanką Sikorskich .Już zbliżamy się do budynku , ej ktoś mi zasłonił oczy .
-Jeremi wiem że to ty !-Powiedziałam śmiejąc się , jednak się pomyliłam.
-Czy ja ci wyglądam na tego pedała ?-Spytał się retorycznie prześladowca .
-Co ty ode mnie chcesz ? -Spytałam przełykając ślinę , po chwili poczułam uderzenie na moim policzku.
-I co teraz powiesz suko ? Już ci nie pomoże ten pedał ! - Krzyknął kopiąc mnie w brzuch .
-Tak do dziewczyny gnoju!? - usłyszałam głos Jeremiego .
-Sara nic ci nie jest ? Słyszysz mnie ? - tylko to zdążyłam usłyszeć.
******************************************************************************
**Przemyślenia Jeremiego**
Teraz to chyba gnoja zabije .
-Jeremi ona straciła przytomność.-Usłyszałem głos kuzynki Sary.
-Dzwońcie po pogotowie .- Powiedziałem obijając mordę temu chu**wi .
-I po policje!-Krzyknąłem trzymając tego sku**iela , aby nie uciekł . Z daleka usłyszałem mojego tatę po chwili był obok mnie .
-Co się stało ? - Spytał zdenerwowany.
-Ten idiota napadł na Sarę , pobił ją , a ona straciła przytomność .-Powiedziałem lekko zdyszany , ponieważ prześladowca nadal się wyrywał .
-A mama nie uczyła że dziewczyn się nie bije ?- Spytał z pogardą tata .
-chyba karetka już jedzie .-Powiedziałem słysząc sygnał pogotowia i nie myliłem się po chwili ratownicy byli koło Sary.Policja przyjechała chwilę później , wsadziła tego debila do radio-wozu ,spisali zeznania i pojechali .
-Tato przepraszam , ale nie mogę zostać na próbie .-Powiedziałem idąc w stronę budynku.
-Muszę jechać do Sary -Dodałem
-Mogę jechać z tobą? nie znam Warszawy i nie trafię sama-Spytała mnie kuzynka Sary ze łzami w oczach.
-Pewnie , ale nie płacz wszystko będzie dobrze .-Powiedziałem do niej , na co Artur ją przytulił do siebie , chyba mu się spodobała .
-Jeremi ja was zawiozę samochodem -Powiedział do mnie tata.
-Okej.-Powiedziałem chowając Walizkę Dominiki do bagażnika .
*********************************************************************************Tak się cieszę że czytacie moje fan fiction (Nie wiem czy dobrze napisałam xd ) Dziękuję :* . Mam nadzieję że spodoba wam się ten rozdział <3
środa, 17 sierpnia 2016
rozdział 8
-Synku masz zjeść wszystkie naleśniki , bo strasznie chudy jesteś .-Nadal żartowała nastolatka.
-Mamusiu nie przesadzaj .
*********************************************************************************
Po śniadaniu Sara włożyła naczynia do zmywarki , schowała klucze , telefon i portfel do torebki i wyszła z domu wraz z idolem .
-Zamówić taksówkę?-Spytała nastolatka
-Nie pojedziemy moim motorem. -Uśmiechnął się chłopak .
-Od kiedy jeździsz na motorze ?
-Od niedawna , a co?-odpowiedział muzyk
-Nigdzie o tym nie mówiłeś.
- Jakoś tak wyszło -Powiedział podając nastolatce kask . Chłopak usiadł na maszynie , a za nim Sara i ruszyli w stronę budynku w którym miała odbyć się próba .po kilku minutach byli na miejscu , dziewczyna od razu zeszła z motoru poprawiając swoją garderobę , chłopak zrobił to samo tylko trochę później .Weszli do budynku gdzie przywitał ich pan Sikorski.
-No w końcu jesteście , mieliście być pół godziny temu !- Chłopak na słowa ojca tyko przewrócił oczami.
-A może chociaż powiesz cześć , albo coś w tym stylu ? - Spytał retorycznie Jeremi .
-Michał Sikorski - Wypowiedział ojciec chłopaka , podając dziewczynie rękę
-Sara Nowacka miło mi - Odpowiedziała odwzajemniając uścisk ręki .
-Jest ładniejsza niż mi opowiadałeś . -Powiedział dorosły Sikorski zawstydzając syna , dziewczyna się tylko uśmiechnęła
- Tato!
-No co ? - Spytał ojciec jednak nie oczekiwał odpowiedzi .- Dobra chodzicie , bo nigdy nie zrobimy tej próby - Odwrócił się , a za nimi szli nastolatkowie , Sara się tylko śmiała po chwili dołączył do niej Jeremi .
-No w końcu braciszku jesteś .- wypowiedział siedząc na krześle barowym i strojąc gitarę .
-No ,no , no kogo ty tu przyprowadziłeś ? Cześć jestem Artur. - Powiedział schodząc ze sceny .
- Już się widzieliśmy , ale okej . Sara - uśmiechnęła się
- Aaa no tak , teraz kojarzę , to o tobie ciągle mówi mój starszy braciszek - Powiedział chcąc dokuczyć starszemu .
-Kolejny to samo - powiedział cicho , aby nikt nie usłyszał .
- To co śpiewamy ?-Spytał.
-Może damy się popisać Sarze ? - Spytał Artur .
-Dla mnie spoko . To co nam zaśpiewasz Sara? - Spytał pan Sikorski .
-Yyyyym ... I was hare . - Powiedziała z niepewnością .
- Okej , to Artur zagra na Pianinie .
-A mogę sama zagrać ? - Spytała dziewczyna
-Jeśli chcesz - Uśmiechnął się pan Sikorski
-I wanna leave my footprints on the sands of time
Know there was something that, something that
I left behind ...- Rozbrzmiał głos nastolatki , gdy już dochodziła do wyższych dźwięków , wszystkim opadły szczęki , nastolatek był w nią wpatrzony . Nie mógł uwierzyć ile wkładała miłości w swój śpiew . Jej nie było , ona była swoim świecie, gdzie ona była królową.Gdy już skończyła śpiewać zamknę klawisze instrumentu i podeszła do Jeremiego.
-Podobało ci się? -Spytała z uśmiechem , młodszy Sikorski tylko się śmiał z miny brata.
-Jeremisiu zamknij buźkę , bo ci mucha wleci -Zażartował , co bardzo wkurzyło idola.
-Oj młody , zamknij się !-odpowiedział lekko zdenerwowany .
-Nie ładnie tak zwracać się do brata-powiedziała ze śmiechem Sara .
-Przepraszam mamusiu - Kontynuował żart .
-Nie wiem czy ci wybaczę . Chodź Artur niech Jeremi przemyśli swoje zachowanie .
-Mamo nie zostawiaj mnie !- Krzyknął na cało salę , pan Sikorski tylko na niego popatrzył wzrokiem ,,Co brałeś ?" Jednak spytał tylko .
-Czy z tobą wszystko dobrze ?-Na co chłopak tylko odpowiedział.
-Tak tato .-powiedział te słowa wstając z krzesła , postanowił iść do sklepu obok , aby kupić sobie fante. W drodze do marketu spotkał Artura .
-Ej młody gdzie Sara ?- spytał przejęty .
-Poszła na przystanek po kuzynke , bo jej mama utknęła w korku .-odpowiedział ,,młody"
-A okej .Chcesz coś ze sklepu ? - spytał zmieniając temat .
-Kup mi fante , albo nie pójdę z tobą-powiedział
-Nigdzie o tym nie mówiłeś.
- Jakoś tak wyszło -Powiedział podając nastolatce kask . Chłopak usiadł na maszynie , a za nim Sara i ruszyli w stronę budynku w którym miała odbyć się próba .po kilku minutach byli na miejscu , dziewczyna od razu zeszła z motoru poprawiając swoją garderobę , chłopak zrobił to samo tylko trochę później .Weszli do budynku gdzie przywitał ich pan Sikorski.
-No w końcu jesteście , mieliście być pół godziny temu !- Chłopak na słowa ojca tyko przewrócił oczami.
-A może chociaż powiesz cześć , albo coś w tym stylu ? - Spytał retorycznie Jeremi .
-Michał Sikorski - Wypowiedział ojciec chłopaka , podając dziewczynie rękę
-Sara Nowacka miło mi - Odpowiedziała odwzajemniając uścisk ręki .
-Jest ładniejsza niż mi opowiadałeś . -Powiedział dorosły Sikorski zawstydzając syna , dziewczyna się tylko uśmiechnęła
- Tato!
-No co ? - Spytał ojciec jednak nie oczekiwał odpowiedzi .- Dobra chodzicie , bo nigdy nie zrobimy tej próby - Odwrócił się , a za nimi szli nastolatkowie , Sara się tylko śmiała po chwili dołączył do niej Jeremi .
-No w końcu braciszku jesteś .- wypowiedział siedząc na krześle barowym i strojąc gitarę .
-No ,no , no kogo ty tu przyprowadziłeś ? Cześć jestem Artur. - Powiedział schodząc ze sceny .
- Już się widzieliśmy , ale okej . Sara - uśmiechnęła się
- Aaa no tak , teraz kojarzę , to o tobie ciągle mówi mój starszy braciszek - Powiedział chcąc dokuczyć starszemu .
-Kolejny to samo - powiedział cicho , aby nikt nie usłyszał .
- To co śpiewamy ?-Spytał.
-Może damy się popisać Sarze ? - Spytał Artur .
-Dla mnie spoko . To co nam zaśpiewasz Sara? - Spytał pan Sikorski .
-Yyyyym ... I was hare . - Powiedziała z niepewnością .
- Okej , to Artur zagra na Pianinie .
-A mogę sama zagrać ? - Spytała dziewczyna
-Jeśli chcesz - Uśmiechnął się pan Sikorski
-I wanna leave my footprints on the sands of time
Know there was something that, something that
I left behind ...- Rozbrzmiał głos nastolatki , gdy już dochodziła do wyższych dźwięków , wszystkim opadły szczęki , nastolatek był w nią wpatrzony . Nie mógł uwierzyć ile wkładała miłości w swój śpiew . Jej nie było , ona była swoim świecie, gdzie ona była królową.Gdy już skończyła śpiewać zamknę klawisze instrumentu i podeszła do Jeremiego.
-Podobało ci się? -Spytała z uśmiechem , młodszy Sikorski tylko się śmiał z miny brata.
-Jeremisiu zamknij buźkę , bo ci mucha wleci -Zażartował , co bardzo wkurzyło idola.
-Oj młody , zamknij się !-odpowiedział lekko zdenerwowany .
-Nie ładnie tak zwracać się do brata-powiedziała ze śmiechem Sara .
-Przepraszam mamusiu - Kontynuował żart .
-Nie wiem czy ci wybaczę . Chodź Artur niech Jeremi przemyśli swoje zachowanie .
-Mamo nie zostawiaj mnie !- Krzyknął na cało salę , pan Sikorski tylko na niego popatrzył wzrokiem ,,Co brałeś ?" Jednak spytał tylko .
-Czy z tobą wszystko dobrze ?-Na co chłopak tylko odpowiedział.
-Tak tato .-powiedział te słowa wstając z krzesła , postanowił iść do sklepu obok , aby kupić sobie fante. W drodze do marketu spotkał Artura .
-Ej młody gdzie Sara ?- spytał przejęty .
-Poszła na przystanek po kuzynke , bo jej mama utknęła w korku .-odpowiedział ,,młody"
-A okej .Chcesz coś ze sklepu ? - spytał zmieniając temat .
-Kup mi fante , albo nie pójdę z tobą-powiedział
*********************************************************************************
Wow! to już ósmy rozdział , a wam się nie nudzi czytanie mojego ff :D Dziękuje <3
rozdział 7
-Kochanie , jutro jedziemy na zakupy ! - Powiedziała matka .
- Po co ? - Spytała dziewczyna . Nie lubiła gdy rodzice wydawali na nią zbyt dużo pieniędzy .
- Musimy coś ci kupić na koncert . I nie ma dyskusji - Odpowiedziała matka z przeważającym uśmiechem ...
*********************************************************************************
Dziś jest sobota , a za razem pierwsza próba do koncertu , już za osiem dni spełni się marzenie dziewczyny . Jest 9.30 , a nastolatka jeszcze śpi, lecz już po chwili obudził ją odgłos dzwoniącego telefonu.
-Dzień dobry , pora wstawać -Powiedział słodko chłopak na dziewczyna mimowolnie się uśmiechnęła .
-Dzień dobry .
-Jak się spało ? -Spytał kolejny raz cichym słodkim głosem .
-Tak szczerze to dobrze - Powiedziała nadal się uśmiechając .
- Twoja mama woła cię na śniadanie .
-No już id... ale zaraz skąd ty wiesz ...? - Powiedziała zaskoczona , a chłopak nie dał jej skończyć .
-Otwórz drzwi - Powiedział chłopak , a nastolatka natychmiast to zrobiła .
-Hej śliczna ! - Powiedział od razu jak drzwi się otworzyły .
- Skąd wiedziałeś gdzie mieszkam? -Zapytała zdziwiona
-Ola mi powiedziała - uśmiechnął się
-A okej . Poczekaj sobie tutaj , a ja wezmę prysznic - Powiedziała do Jeremiego z uśmiechem .
-To ja może pójdę z tobą ? - Powiedział z łobuzerskim uśmiechem na twarzy.
-Chyba żartujesz ? - powiedziała z niepewnością
-Oczywiście że żartuje , choć nie ukrywam że chciałbym - Powiedział uśmiechając się i ruszając brwiami .Sara się tylko zaśmiała i weszła do łazienki.
-Sara chyba zapomniałaś ubrań - Powiedział , kiedy usłyszał dźwięk odkręcanej wody
- Teraz mi to mówisz ? Serio? -
- No przepraszam , ale teraz sobie przypomniałem - Oznajmił nastolatce śmiejąc się pod nosem .
-Dobrze że skleroza nie boli - Wyszła dz łazienki owinięta ręcznikiem .
-Wow ! - Powiedział otwierając buzię .
- Zamknij buzię bo ci mucha wleci - Zaśmiała się .
- Przy tobie to jest raczej trudne . -zaśmiał się .
- Oj przestań , przecież nie jestem aż tak piękna .
-Masz racje jesteś jeszcze piękniejsza - uśmiechnął się , a Sara weszła już do łazienki .
*********************************************************************************
**Przemyślenia Jeremiego **
Kur*a , ale ona jest seksowna , nie rozumiem czemu ona twierdzi że tak nie jest . Gdyby była moją dziewczyną , nie spuszczałbym z niej z oka . Jezu o czym ja myślę ? Przecież zawsze mówiłem że będę szukał dziewczyny dopiero po 18 , ale ta dziewczyna to skarb , nie rozumiem tego czemu ci kolesie których spotkaliśmy ją prześladują , nigdy tego nie zrozumiem . Cały czas tak siedzę na łóżku Sary i rozmyślam o niej , jednak po chwili z zamyśleń wyrwał mnie dźwięk telefonu, postanowiłem zobaczyć , ale to co zobaczyłem nie źle mnie wku**iło .
- I co szmato ? Teraz nic nie piszesz ? Jak cie zobaczę to pożałujesz że się urodziłaś !.- Po przeczytaniu słów tego sku***syna ma ochotę go zabić.
-Jeremi co ty robisz z moim telefonem ?- usłyszałem jej głos za sobą.
-Przepraszam cię ! Nie powinienem .-Powiedziałem ze skruchą .
-Co zobaczyłeś ?-Powiedziała do mnie trochę spokojniej , ale nadal była zdenerwowana .
-Tylko chciałem wziąć twoją nazwę na snapie .-Skłamałem .
-Okej , ale następnym razem spytaj się .
-Dobrze mamo ! - Zażartowałem na co ona się uśmiechnęła .
-Synku może zjesz z nami śniadanie ?- Kontynuowała żart otwierają drzwi od pokoju .
-Oczywiście mamusiu !-Powiedziałem głosem pięciolatka na co oboje wybuchnęliśmy śmiechem.
************************************************************************************************oczami narratora**
Po chwili śmiechu oboje zeszli na dół do kuchni gdzie czekały tylko dwa talerze z naleśnikami a między nimi karteczka .
-Musiałam już iść do pracy , zrobiłam wam śniadanko .Kocham cie Saro!!! P.S nie śmiejcie się tak bo sąsiadów pobudzicie :).-dziewczyna przeczytała wiadomość od rodzicielki na głos na co Jeremi się uśmiechną , po chwili zaczęli zajadać naleśniki .
-Synku masz zjeść wszystkie naleśniki , bo strasznie chudy jesteś .-Nadal żartowała nastolatka.
-Mamusiu nie przesadzaj .
*********************************************************************************Jak mówiłam co środę będzie nowy rozdział . Jak będzie 5 komentarzy , jeszcze dziś dodam kolejny rozdział . Kocham was !!! 😘😘😘 P.S Mam nadzieję że podoba wam się nowy wygląd bloga :D
- Po co ? - Spytała dziewczyna . Nie lubiła gdy rodzice wydawali na nią zbyt dużo pieniędzy .
- Musimy coś ci kupić na koncert . I nie ma dyskusji - Odpowiedziała matka z przeważającym uśmiechem ...
*********************************************************************************
Dziś jest sobota , a za razem pierwsza próba do koncertu , już za osiem dni spełni się marzenie dziewczyny . Jest 9.30 , a nastolatka jeszcze śpi, lecz już po chwili obudził ją odgłos dzwoniącego telefonu.
-Dzień dobry , pora wstawać -Powiedział słodko chłopak na dziewczyna mimowolnie się uśmiechnęła .
-Dzień dobry .
-Jak się spało ? -Spytał kolejny raz cichym słodkim głosem .
-Tak szczerze to dobrze - Powiedziała nadal się uśmiechając .
- Twoja mama woła cię na śniadanie .
-No już id... ale zaraz skąd ty wiesz ...? - Powiedziała zaskoczona , a chłopak nie dał jej skończyć .
-Otwórz drzwi - Powiedział chłopak , a nastolatka natychmiast to zrobiła .
-Hej śliczna ! - Powiedział od razu jak drzwi się otworzyły .
- Skąd wiedziałeś gdzie mieszkam? -Zapytała zdziwiona
-Ola mi powiedziała - uśmiechnął się
-A okej . Poczekaj sobie tutaj , a ja wezmę prysznic - Powiedziała do Jeremiego z uśmiechem .
-To ja może pójdę z tobą ? - Powiedział z łobuzerskim uśmiechem na twarzy.
-Chyba żartujesz ? - powiedziała z niepewnością
-Oczywiście że żartuje , choć nie ukrywam że chciałbym - Powiedział uśmiechając się i ruszając brwiami .Sara się tylko zaśmiała i weszła do łazienki.
-Sara chyba zapomniałaś ubrań - Powiedział , kiedy usłyszał dźwięk odkręcanej wody
- Teraz mi to mówisz ? Serio? -
- No przepraszam , ale teraz sobie przypomniałem - Oznajmił nastolatce śmiejąc się pod nosem .
-Dobrze że skleroza nie boli - Wyszła dz łazienki owinięta ręcznikiem .
-Wow ! - Powiedział otwierając buzię .
- Zamknij buzię bo ci mucha wleci - Zaśmiała się .
- Przy tobie to jest raczej trudne . -zaśmiał się .
- Oj przestań , przecież nie jestem aż tak piękna .
-Masz racje jesteś jeszcze piękniejsza - uśmiechnął się , a Sara weszła już do łazienki .
*********************************************************************************
**Przemyślenia Jeremiego **
Kur*a , ale ona jest seksowna , nie rozumiem czemu ona twierdzi że tak nie jest . Gdyby była moją dziewczyną , nie spuszczałbym z niej z oka . Jezu o czym ja myślę ? Przecież zawsze mówiłem że będę szukał dziewczyny dopiero po 18 , ale ta dziewczyna to skarb , nie rozumiem tego czemu ci kolesie których spotkaliśmy ją prześladują , nigdy tego nie zrozumiem . Cały czas tak siedzę na łóżku Sary i rozmyślam o niej , jednak po chwili z zamyśleń wyrwał mnie dźwięk telefonu, postanowiłem zobaczyć , ale to co zobaczyłem nie źle mnie wku**iło .
- I co szmato ? Teraz nic nie piszesz ? Jak cie zobaczę to pożałujesz że się urodziłaś !.- Po przeczytaniu słów tego sku***syna ma ochotę go zabić.
-Jeremi co ty robisz z moim telefonem ?- usłyszałem jej głos za sobą.
-Przepraszam cię ! Nie powinienem .-Powiedziałem ze skruchą .
-Co zobaczyłeś ?-Powiedziała do mnie trochę spokojniej , ale nadal była zdenerwowana .
-Tylko chciałem wziąć twoją nazwę na snapie .-Skłamałem .
-Okej , ale następnym razem spytaj się .
-Dobrze mamo ! - Zażartowałem na co ona się uśmiechnęła .
-Synku może zjesz z nami śniadanie ?- Kontynuowała żart otwierają drzwi od pokoju .
-Oczywiście mamusiu !-Powiedziałem głosem pięciolatka na co oboje wybuchnęliśmy śmiechem.
************************************************************************************************oczami narratora**
Po chwili śmiechu oboje zeszli na dół do kuchni gdzie czekały tylko dwa talerze z naleśnikami a między nimi karteczka .
-Musiałam już iść do pracy , zrobiłam wam śniadanko .Kocham cie Saro!!! P.S nie śmiejcie się tak bo sąsiadów pobudzicie :).-dziewczyna przeczytała wiadomość od rodzicielki na głos na co Jeremi się uśmiechną , po chwili zaczęli zajadać naleśniki .
-Synku masz zjeść wszystkie naleśniki , bo strasznie chudy jesteś .-Nadal żartowała nastolatka.
-Mamusiu nie przesadzaj .
*********************************************************************************Jak mówiłam co środę będzie nowy rozdział . Jak będzie 5 komentarzy , jeszcze dziś dodam kolejny rozdział . Kocham was !!! 😘😘😘 P.S Mam nadzieję że podoba wam się nowy wygląd bloga :D
środa, 10 sierpnia 2016
Rozdział 6
,,-Co ty bracie dziś taki nie w sosie ? - Spytał Jeremi
-Bo musisz mnie w nim zamoczyć HAHA- Roześmiał się Artur
-Chodźcie wy moi przystojniacy , bo się spóźnimy ! -Zawołała ich rodzicielka ."
*********************************************************************************
-Kochanie czemu jesteś taka smutna ? Wczoraj promieniałaś szczęściem , a dziś płakałaś .- Powiedziała rodzicielka kierując autem.
-Nie płakałam .-Zaprzeczyła dziewczyna .
-Przecież widzę że masz napuchnięte oczy ,co się stało ?-Spytała zmartwiona matka .
-Nic mamo , nie martw się , a właśnie , mówiłam ci że Jeremi zaproponował mi zaśpiewanie z nim na następnym koncercie ?- Powiedziała Sara udając entuzjazm , cieszyła się z tego że zaśpiewa ze swoim idolem , ale nadal była przybita słowami napisanymi przez prześladowce .
-Tak? Kochanie jestem taka szczęśliwa że spełnisz swoje marzenia ! - Powiedziała matka odrywając przez chwilę wzrok od drogi .
-Zgodziłaś się ?
-Tak , tylko nie jestem pewna czy dam radę .
-Jak to ty nie dasz rady ?Uczennica szkoły muzycznej III stopnia ma nie dać rady ? Moja córka ? Nie rozśmieszaj mnie kochanie ! - Powiedziała zdziwiona rodzicielka parkując przy bloku , a dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć , Po chwili obie kobiety wyszły z samochodu .
*********************************************************************************
* W tym czasie Jeremi *
-Więc chodź , otwórz się na świat ...-Rozbrzmiał głos chłopaka w głośnikach , gdy piosenka dobiegła końca Artur wszedł na scenę , aby zaśpiewać ,,Sorry" , po tej piosence próba miała dobiegnąć końca jednak młodszy z Sikorskich stwierdził że można jeszcze zaśpiewać ,,Spełniaj marzenia" oczywiście chciał wykonać ten utwór sam , bo trochę posprzeczał się z bratem.
-Młody nie wymyślaj ! Chodź już do domu - Krzyknął starzy Sikorski.
-Ostatni utwór !
-Okej!-Ustąpił Jeremi , Gdy już skończyła się próba Sikorscy postanowili nagrać kilka snapów .
-Kochani już za 10 dni odbędzie się koncert w Gorzowie wielkopolskim, Zaśpiewam tam wraz z Sarą Nowacką, która ma na prawdę świetny głos , ale przekonacie się sami . A więc do zobaczenia cześć !-Wypowiedział się Jeremi idąc do auta .
-Ty to chyba byś bez telefonu nie wytrzymał -Powiedziała rodzicielka uśmiechają się .
-No co ja poradzę że chcę mieć jak najlepszy kontakt z fanami -Odpowiedział idol
*********************************************************************************
*W tym czasie Sara*
-Mamo , wiesz że Sara niedługo będzie miała swój koncert ? -Spytała dumna z córki .
-Tak? No w końcu ! Na czym będziesz grała ? Na altówce czy na pianinie ? - Spytała z uśmiechem babcia.
-Nie mamo ! Sara będzie śpiewała z chłopakiem- Powiedziała matka.
-Mamo to nie jest mój chłopak !- Powiedziała zawstydzona dziewczyna .
-No dobrze , nie ważne - powiedziała .
-Jestem z ciebie Sarusiu bardzo dumna .Zawsze wiedziałam że masz talent -Powiedziała Babcia dziewczyny , biorąc ją za rękę . Sara kochała babcię , jednak wiedziała ze nie zostało jej wiele czasu , ponieważ chorowała na białaczkę , jeszcze się jakoś trzymała , ale lekarze dają jej małe szanse na przeżycie . Dopóki mogła chodzić i się uśmiechać nastolatka była szczęśliwa .
-Mamo musimy już jechać - Nagle odezwała się kobieta .
-Dobrze . To zapakuje wam ciasto które dziś upiekłam . A właśnie Sareńko , mogłabyś przyjechać w niedziele do mnie ? Chcę ci coś dać .- Spytała starsza kobieta z uśmiechem na twarzy.
-Oczywiście babciu-Odpowiedziała odwzajemniając uśmiech. Po 15 minutach kobiety już wsiadały do auta .
-Kochanie , jutro jedziemy na zakupy ! - Powiedziała matka .
- Po co ? - Spytała dziewczyna . Nie lubiła gdy rodzice wydawali na nią zbyt dużo pieniędzy .
- Musimy coś ci kupić na koncert . I nie ma dyskusji - Odpowiedziała matka z przeważającym uśmiechem ...
*********************************************************************************
Jejku! wczoraj dodałam kolejny rozdział , dzisiaj patrzę i widzę że już 500 osób czyta moje ff :O . Dziękuję <33
Mój snap >>>>>>>>>>>>> krecik248
instagram >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> dooominika_przez_trzy_o_xd
-Bo musisz mnie w nim zamoczyć HAHA- Roześmiał się Artur
-Chodźcie wy moi przystojniacy , bo się spóźnimy ! -Zawołała ich rodzicielka ."
*********************************************************************************
-Kochanie czemu jesteś taka smutna ? Wczoraj promieniałaś szczęściem , a dziś płakałaś .- Powiedziała rodzicielka kierując autem.
-Nie płakałam .-Zaprzeczyła dziewczyna .
-Przecież widzę że masz napuchnięte oczy ,co się stało ?-Spytała zmartwiona matka .
-Nic mamo , nie martw się , a właśnie , mówiłam ci że Jeremi zaproponował mi zaśpiewanie z nim na następnym koncercie ?- Powiedziała Sara udając entuzjazm , cieszyła się z tego że zaśpiewa ze swoim idolem , ale nadal była przybita słowami napisanymi przez prześladowce .
-Tak? Kochanie jestem taka szczęśliwa że spełnisz swoje marzenia ! - Powiedziała matka odrywając przez chwilę wzrok od drogi .
-Zgodziłaś się ?
-Tak , tylko nie jestem pewna czy dam radę .
-Jak to ty nie dasz rady ?Uczennica szkoły muzycznej III stopnia ma nie dać rady ? Moja córka ? Nie rozśmieszaj mnie kochanie ! - Powiedziała zdziwiona rodzicielka parkując przy bloku , a dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć , Po chwili obie kobiety wyszły z samochodu .
*********************************************************************************
* W tym czasie Jeremi *
-Więc chodź , otwórz się na świat ...-Rozbrzmiał głos chłopaka w głośnikach , gdy piosenka dobiegła końca Artur wszedł na scenę , aby zaśpiewać ,,Sorry" , po tej piosence próba miała dobiegnąć końca jednak młodszy z Sikorskich stwierdził że można jeszcze zaśpiewać ,,Spełniaj marzenia" oczywiście chciał wykonać ten utwór sam , bo trochę posprzeczał się z bratem.
-Młody nie wymyślaj ! Chodź już do domu - Krzyknął starzy Sikorski.
-Ostatni utwór !
-Okej!-Ustąpił Jeremi , Gdy już skończyła się próba Sikorscy postanowili nagrać kilka snapów .
-Kochani już za 10 dni odbędzie się koncert w Gorzowie wielkopolskim, Zaśpiewam tam wraz z Sarą Nowacką, która ma na prawdę świetny głos , ale przekonacie się sami . A więc do zobaczenia cześć !-Wypowiedział się Jeremi idąc do auta .
-Ty to chyba byś bez telefonu nie wytrzymał -Powiedziała rodzicielka uśmiechają się .
-No co ja poradzę że chcę mieć jak najlepszy kontakt z fanami -Odpowiedział idol
*********************************************************************************
*W tym czasie Sara*
-Mamo , wiesz że Sara niedługo będzie miała swój koncert ? -Spytała dumna z córki .
-Tak? No w końcu ! Na czym będziesz grała ? Na altówce czy na pianinie ? - Spytała z uśmiechem babcia.
-Nie mamo ! Sara będzie śpiewała z chłopakiem- Powiedziała matka.
-Mamo to nie jest mój chłopak !- Powiedziała zawstydzona dziewczyna .
-No dobrze , nie ważne - powiedziała .
-Jestem z ciebie Sarusiu bardzo dumna .Zawsze wiedziałam że masz talent -Powiedziała Babcia dziewczyny , biorąc ją za rękę . Sara kochała babcię , jednak wiedziała ze nie zostało jej wiele czasu , ponieważ chorowała na białaczkę , jeszcze się jakoś trzymała , ale lekarze dają jej małe szanse na przeżycie . Dopóki mogła chodzić i się uśmiechać nastolatka była szczęśliwa .
-Mamo musimy już jechać - Nagle odezwała się kobieta .
-Dobrze . To zapakuje wam ciasto które dziś upiekłam . A właśnie Sareńko , mogłabyś przyjechać w niedziele do mnie ? Chcę ci coś dać .- Spytała starsza kobieta z uśmiechem na twarzy.
-Oczywiście babciu-Odpowiedziała odwzajemniając uśmiech. Po 15 minutach kobiety już wsiadały do auta .
-Kochanie , jutro jedziemy na zakupy ! - Powiedziała matka .
- Po co ? - Spytała dziewczyna . Nie lubiła gdy rodzice wydawali na nią zbyt dużo pieniędzy .
- Musimy coś ci kupić na koncert . I nie ma dyskusji - Odpowiedziała matka z przeważającym uśmiechem ...
*********************************************************************************
Jejku! wczoraj dodałam kolejny rozdział , dzisiaj patrzę i widzę że już 500 osób czyta moje ff :O . Dziękuję <33
Mój snap >>>>>>>>>>>>> krecik248
instagram >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> dooominika_przez_trzy_o_xd
wtorek, 9 sierpnia 2016
Rozdział 5
,,- Jeremi chodźmy w drugą stronę !-Powiedziała zdenerwowana
- Czemu? Coś się stało? -Spytał się zaniepokojony , bo zobaczył zdenerwowanie fanki. Jednak było za późno , już byli za blisko .
- Paczcie wielka pianistka się znalazła ! I kogo my tu mamy ? HAHA IDIOTKA ! - Naśmiewali się z Sary , było widać że dziewczyna już ma łzy w oczach . Jeremi to widząc podszedł do jednego z chłopaków , złapał go za ubranie i powiedział .
- Powiedz jeszcze raz ! No powiedz ! -Krzyknął idol ..."
-Jeremi nie warto się nim przejmować ,chodź już! .- powiedziała ze łzami w oczach dziewczyna
-Powiesz coś takiego do niej jeszcze raz , a zobaczysz co się z tobą stanie ! Rozumiesz ?!- spytał gniewnie Jeremi.
-Ta-a-ak rozumiem - Odpowiedział z lękiem chłopak z byłej klasy Sary .
-To dobrze - powiedział ze spokojem -Już możemy iść .-uśmiechnął się
*********************************************************************************
Jest Już 10:00 , a Sara dopiero wstała , zeszła na dół do kuchni .Jej mamy już nie było , ale śniadania nie musiała robić sobie sam , ponieważ już na nią czekało na stole , a koło niego karteczka z napisem: ,,Kocham cię i pamiętaj dziś jedziemy do babci ;) " . Na ten widok dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i zaczęła zajadać naleśniki z syropem klonowym . Nagle zadzwonił jej telefon który został u niej w pokoju więc szybko pobiegła na górę ,
-Halo-powiedziała spokojnie
-Włącz telewizor ! Szybko ! - Krzyknęła Ola
-No dobrze , ale po .
-Oglądaj to będziesz wiedzieć
-Witam państwa w porannych wiadomościach , dziś na pierwszy ogień idzie , bójka sławnego nastolatka Jeremiego Sikorskiego . O co się bili ? Tego nie wiemy , ale sami się spytajmy pana Sikorskiego . Halo dzień dobry nazywam się Anna Klatka , jesteśmy na żywo . Mam to pana kilka pytań czy odpowie pan na nie ?-Spytała ,
-Oczywiście -Odpowiedział z radością nastolatek
-Mamy informacje , że wczoraj po godzinie 20:00 pan wszczął bójkę . Może pan nam to wyjaśnić ?
-Broniłem moją fankę przed prześladowcami , gdy widzę jak ktoś dręczy innych , a zwłaszcza moje fanki wpadam w szał !
-Kim jest dla pana ta dziewczyna z którą pan był na miejscu bójki ? - Spytała
-To jest Sara , na następnym koncercie zaśpiewamy razem moją nową piosenkę ,,Uwierz w nas"
-Dziękuję bardzo za wysłuchanie Anna Klatka Fakty- Sara cały czas siedziała przed telewizorem z otwartą buzią .
-Halo jesteś tam ?-Spytała Ola tym samym wyrwała nastolatkę z zamyśleń
-Tak , tak . Muszę kończyć całusy !
-Pa ! - Odpowiedziała przyjaciółka . zbliżała się już 12.00 , więc dziewczyna wzięła z szafki czarne spodenki i białą koszulkę na ramiączkach i powędrowała do łazienki . 30 min później była już gotowa , miała jeszcze trochę czasu zanim mama po nią przyjedzie , więc postanowiła przejrzeć swoje socialmedia .Zobaczyła że napisał do niej chłopak z byłej klasy .
-Będziesz nas teraz straszyć swoim nowym chłopakiem... -Dziewczyna czytała dalszą część ze łzami w oczach .
-Sara ! Chodź już jedziemy
- Już idę mamo!- Nastolatka zeszła na dół ubrała swoje czarne vans'y i wyszła z domu
*********************************************************************************
*tymczasem u Jeremiego *
- Jeremi! pospiesz się , bo się spóźnimy na próbę ! - Krzyknął Artur
-No okej , okej już lecę ! -odpowiedział
-Jak chcesz lecieć to kup se skrzydła -Zażartował młody Sikorski
-Nie SE tylko SOBIE! - Poprawiła go rodzicielka
-Oj mamo nie czepiaj się .
-No już się tak nie gniewaj , bo złość piękności szkodzi , a nie masz czym szastać - Zażartował tym razem starszy z braci.
-HAHA śmieszne.
-Co ty bracie dziś taki nie w sosie ? - Spytał Jeremi
-Bo musisz mnie w nim zamoczyć HAHA- Roześmiał się Artur
-Chodźcie wy moi przystojniacy , bo się spóźnimy ! -Zawołała ich rodzicielka .
*********************************************************************************
Mam nadzieję że podobał wam się ten rozdział . Przepraszam że dawno nic nie dodawałam , ale miałam dużo spraw na głowie , teraz wracam i postaram się dodawać rozdziały częściej . <3
Zapraszam was na mojego snapa >>>>>>>>> krecik248
I na instagrama >>>>>>>>>> dooominika_przez_trzy_o_xd link>>>>>>>>>>>https://www.instagram.com/dooominika_przez_trzy_o_xd/
Ask >>>>>>>>>http://ask.fm/Dominikafalubazkrycia
- Czemu? Coś się stało? -Spytał się zaniepokojony , bo zobaczył zdenerwowanie fanki. Jednak było za późno , już byli za blisko .
- Paczcie wielka pianistka się znalazła ! I kogo my tu mamy ? HAHA IDIOTKA ! - Naśmiewali się z Sary , było widać że dziewczyna już ma łzy w oczach . Jeremi to widząc podszedł do jednego z chłopaków , złapał go za ubranie i powiedział .
- Powiedz jeszcze raz ! No powiedz ! -Krzyknął idol ..."
-Jeremi nie warto się nim przejmować ,chodź już! .- powiedziała ze łzami w oczach dziewczyna
-Powiesz coś takiego do niej jeszcze raz , a zobaczysz co się z tobą stanie ! Rozumiesz ?!- spytał gniewnie Jeremi.
-Ta-a-ak rozumiem - Odpowiedział z lękiem chłopak z byłej klasy Sary .
-To dobrze - powiedział ze spokojem -Już możemy iść .-uśmiechnął się
*********************************************************************************
Jest Już 10:00 , a Sara dopiero wstała , zeszła na dół do kuchni .Jej mamy już nie było , ale śniadania nie musiała robić sobie sam , ponieważ już na nią czekało na stole , a koło niego karteczka z napisem: ,,Kocham cię i pamiętaj dziś jedziemy do babci ;) " . Na ten widok dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i zaczęła zajadać naleśniki z syropem klonowym . Nagle zadzwonił jej telefon który został u niej w pokoju więc szybko pobiegła na górę ,
-Halo-powiedziała spokojnie
-Włącz telewizor ! Szybko ! - Krzyknęła Ola
-No dobrze , ale po .
-Oglądaj to będziesz wiedzieć
-Witam państwa w porannych wiadomościach , dziś na pierwszy ogień idzie , bójka sławnego nastolatka Jeremiego Sikorskiego . O co się bili ? Tego nie wiemy , ale sami się spytajmy pana Sikorskiego . Halo dzień dobry nazywam się Anna Klatka , jesteśmy na żywo . Mam to pana kilka pytań czy odpowie pan na nie ?-Spytała ,
-Oczywiście -Odpowiedział z radością nastolatek
-Mamy informacje , że wczoraj po godzinie 20:00 pan wszczął bójkę . Może pan nam to wyjaśnić ?
-Broniłem moją fankę przed prześladowcami , gdy widzę jak ktoś dręczy innych , a zwłaszcza moje fanki wpadam w szał !
-Kim jest dla pana ta dziewczyna z którą pan był na miejscu bójki ? - Spytała
-To jest Sara , na następnym koncercie zaśpiewamy razem moją nową piosenkę ,,Uwierz w nas"
-Dziękuję bardzo za wysłuchanie Anna Klatka Fakty- Sara cały czas siedziała przed telewizorem z otwartą buzią .
-Halo jesteś tam ?-Spytała Ola tym samym wyrwała nastolatkę z zamyśleń
-Tak , tak . Muszę kończyć całusy !
-Pa ! - Odpowiedziała przyjaciółka . zbliżała się już 12.00 , więc dziewczyna wzięła z szafki czarne spodenki i białą koszulkę na ramiączkach i powędrowała do łazienki . 30 min później była już gotowa , miała jeszcze trochę czasu zanim mama po nią przyjedzie , więc postanowiła przejrzeć swoje socialmedia .Zobaczyła że napisał do niej chłopak z byłej klasy .
-Będziesz nas teraz straszyć swoim nowym chłopakiem... -Dziewczyna czytała dalszą część ze łzami w oczach .
-Sara ! Chodź już jedziemy
- Już idę mamo!- Nastolatka zeszła na dół ubrała swoje czarne vans'y i wyszła z domu
*********************************************************************************
*tymczasem u Jeremiego *
- Jeremi! pospiesz się , bo się spóźnimy na próbę ! - Krzyknął Artur
-No okej , okej już lecę ! -odpowiedział
-Jak chcesz lecieć to kup se skrzydła -Zażartował młody Sikorski
-Nie SE tylko SOBIE! - Poprawiła go rodzicielka
-Oj mamo nie czepiaj się .
-No już się tak nie gniewaj , bo złość piękności szkodzi , a nie masz czym szastać - Zażartował tym razem starszy z braci.
-HAHA śmieszne.
-Co ty bracie dziś taki nie w sosie ? - Spytał Jeremi
-Bo musisz mnie w nim zamoczyć HAHA- Roześmiał się Artur
-Chodźcie wy moi przystojniacy , bo się spóźnimy ! -Zawołała ich rodzicielka .
*********************************************************************************
Mam nadzieję że podobał wam się ten rozdział . Przepraszam że dawno nic nie dodawałam , ale miałam dużo spraw na głowie , teraz wracam i postaram się dodawać rozdziały częściej . <3
Zapraszam was na mojego snapa >>>>>>>>> krecik248
I na instagrama >>>>>>>>>> dooominika_przez_trzy_o_xd link>>>>>>>>>>>https://www.instagram.com/dooominika_przez_trzy_o_xd/
Ask >>>>>>>>>http://ask.fm/Dominikafalubazkrycia
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Rozdział 4
,,-Nie powinniśmy jej pozwolić iść samej . -powiedziała Sara
-Mi też się tak zdaje , boję się o tą kobietę -odpowiedział troskliwie idol
-Jeremi ?
-Tak?
- Ja już się chyba zastanowiłam i ..."
- I?
-chcę z tobą zaśpiewać na następnym koncercie
- Naprawdę ? To świetnie ! Jutro po szkole przyjdę po ciebie i pójdziemy razem na próbę. Okej?
- Jutro nie mogę obiecałam mamie że pojedziemy do babci . -Powiedziała wyciągając telefon z czarnej torebki .
-Dobrze to może w sobotę ? - Spytał się chłopak nie tracąc uśmiechu z twarzy.
-Dobrze. O Boże już 20:00 ! Mama mnie zabije , miałam dziś być wcześniej w domu .Muszę już iść -Powiedziała zmarnowana .
-Czekaj odprowadzę cię!
-Nie chcę ci robić kłopotu .
-Nie robisz mi kłopotu , to dla mnie przyjemność - Odpowiedział chłopak .
Jeremi i Sara szli przez miasto , zza horyzontu było widać zachodzące słońce , chłopak miał ręce w kieszeni , ona bała się coś powiedzieć . w pewnym momencie zobaczyła chłopaków ze swojej byłej klasy .
- Jeremi chodźmy w drugą stronę !-Powiedziała zdenerwowana
- Czemu? Coś się stało? -Spytał się zaniepokojony , bo zobaczył zdenerwowanie fanki. Jednak było za późno , już byli za blisko .
- Paczcie wielka pianistka się znalazła ! I kogo my tu mamy ? HAHA IDIOTKA ! - Naśmiewali się z Sary , było widać że dziewczyna już ma łzy w oczach . Jeremi to widząc podszedł do jednego z chłopaków , złapał go za ubranie i powiedział .
- Powiedz jeszcze raz ! No powiedz ! -Krzyknął idol ...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To już kolejny rozdział mojego ff. Miałam wstawiać rozdziały co środę , ale brak mi motywacji , jeśli chcecie żebym regularnie wstawiała rozdziały piszcie komentarze , żebym wiedziała czy w ogóle chcecie to czytać . Kocham was :*
-Mi też się tak zdaje , boję się o tą kobietę -odpowiedział troskliwie idol
-Jeremi ?
-Tak?
- Ja już się chyba zastanowiłam i ..."
- I?
-chcę z tobą zaśpiewać na następnym koncercie
- Naprawdę ? To świetnie ! Jutro po szkole przyjdę po ciebie i pójdziemy razem na próbę. Okej?
- Jutro nie mogę obiecałam mamie że pojedziemy do babci . -Powiedziała wyciągając telefon z czarnej torebki .
-Dobrze to może w sobotę ? - Spytał się chłopak nie tracąc uśmiechu z twarzy.
-Dobrze. O Boże już 20:00 ! Mama mnie zabije , miałam dziś być wcześniej w domu .Muszę już iść -Powiedziała zmarnowana .
-Czekaj odprowadzę cię!
-Nie chcę ci robić kłopotu .
-Nie robisz mi kłopotu , to dla mnie przyjemność - Odpowiedział chłopak .
Jeremi i Sara szli przez miasto , zza horyzontu było widać zachodzące słońce , chłopak miał ręce w kieszeni , ona bała się coś powiedzieć . w pewnym momencie zobaczyła chłopaków ze swojej byłej klasy .
- Jeremi chodźmy w drugą stronę !-Powiedziała zdenerwowana
- Czemu? Coś się stało? -Spytał się zaniepokojony , bo zobaczył zdenerwowanie fanki. Jednak było za późno , już byli za blisko .
- Paczcie wielka pianistka się znalazła ! I kogo my tu mamy ? HAHA IDIOTKA ! - Naśmiewali się z Sary , było widać że dziewczyna już ma łzy w oczach . Jeremi to widząc podszedł do jednego z chłopaków , złapał go za ubranie i powiedział .
- Powiedz jeszcze raz ! No powiedz ! -Krzyknął idol ...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To już kolejny rozdział mojego ff. Miałam wstawiać rozdziały co środę , ale brak mi motywacji , jeśli chcecie żebym regularnie wstawiała rozdziały piszcie komentarze , żebym wiedziała czy w ogóle chcecie to czytać . Kocham was :*
poniedziałek, 7 marca 2016
3.Rozdział
Spotkanie nastolatków nadal trwało .Gdy już dotarli do budki z lodami , zamówili sobie po trzy gałki miętowych lodów z polewą karmelową .
-chciałabyś zaśpiewać ze mną w duecie na następnym koncercie -nagle spytał chłopak
-Ja?Jesteś pewny?-spytała nie pewna.
-Tak .Masz świetny głos .
-Dziękuje ,ale muszę to przemyśleć .Napiszę ci... właśnie nie mam twojego numeru
-Ooo myślałem że dałem ci mój numer .Okej to pisz 678...
-Dobra już ! to napiszę ci jak się zdecyduje.-Powiedziała .
-Okej nie spiesz się - Powiedział z uśmiechem na twarzy
-Może się przejdziemy do parku ? - Zaproponowała Sara
-Okej chodźmy - Zgodził się muzyk
******
I tak szli długo opowiadając o swoich śmiesznych historiach z dzieciństwa .Nagle zauważyli mężczyznę bijącego kobietę .Nastolatek szybko zainterweniował , a Sara nie była mu dłużna
-Hej zostaw ją !- Wykrzyczał szesnastolatek
-Spadaj gówniarzu! - powiedział odpychając chłopaka . Jeremi zaczął go odciągać od pobitej
kobiety , a Sara pomogła jej wstać . Mężczyzna zrezygnował i odszedł . chłopak od razu zwrócił się w stronę Pobitej kobiety i Sary.
- Nic Pani nie jest?-spytał opiekuńczo chłopak.
-Nie nic mi nie jest . Dziękuję ci chłopcze .
-Każdy by tak zrobił na moim miejscu .
-Może panią odprowadzimy ?- spytała opiekuńczo Sara .
-Nie dziękuję kochani .Poradzę sobie - odpowiedziała znikają gdzieś za drzewami .
******
Po nieprzyjemnym incydencie dziewczyna była roztrzęsiona , nie wiedziała co się dzieje cały czas myślała o pobitej kobiecie .
-Nie powinniśmy jej pozwolić iść samej . -powiedziała Sara
-Mi też się tak zdaje , boję się o tą kobietę -odpowiedział troskliwie idol
-Jeremi ?
-Tak?
- Ja już się chyba zastanowiłam i ...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuję wam za czytanie mojego opowiadania o moim idolu <3 . Przepraszam że taki krótki , ale historia się dopiero zaczyna więc na razie będą takie krótkie rozdziały . Chcę zacząć pisać regularnie i postanowiłam że nowe rozdziały będą wychodzić w każdą środę :)
-chciałabyś zaśpiewać ze mną w duecie na następnym koncercie -nagle spytał chłopak
-Ja?Jesteś pewny?-spytała nie pewna.
-Tak .Masz świetny głos .
-Dziękuje ,ale muszę to przemyśleć .Napiszę ci... właśnie nie mam twojego numeru
-Ooo myślałem że dałem ci mój numer .Okej to pisz 678...
-Dobra już ! to napiszę ci jak się zdecyduje.-Powiedziała .
-Okej nie spiesz się - Powiedział z uśmiechem na twarzy
-Może się przejdziemy do parku ? - Zaproponowała Sara
-Okej chodźmy - Zgodził się muzyk
******
I tak szli długo opowiadając o swoich śmiesznych historiach z dzieciństwa .Nagle zauważyli mężczyznę bijącego kobietę .Nastolatek szybko zainterweniował , a Sara nie była mu dłużna
-Hej zostaw ją !- Wykrzyczał szesnastolatek
-Spadaj gówniarzu! - powiedział odpychając chłopaka . Jeremi zaczął go odciągać od pobitej
kobiety , a Sara pomogła jej wstać . Mężczyzna zrezygnował i odszedł . chłopak od razu zwrócił się w stronę Pobitej kobiety i Sary.
- Nic Pani nie jest?-spytał opiekuńczo chłopak.
-Nie nic mi nie jest . Dziękuję ci chłopcze .
-Każdy by tak zrobił na moim miejscu .
-Może panią odprowadzimy ?- spytała opiekuńczo Sara .
-Nie dziękuję kochani .Poradzę sobie - odpowiedziała znikają gdzieś za drzewami .
******
Po nieprzyjemnym incydencie dziewczyna była roztrzęsiona , nie wiedziała co się dzieje cały czas myślała o pobitej kobiecie .
-Nie powinniśmy jej pozwolić iść samej . -powiedziała Sara
-Mi też się tak zdaje , boję się o tą kobietę -odpowiedział troskliwie idol
-Jeremi ?
-Tak?
- Ja już się chyba zastanowiłam i ...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuję wam za czytanie mojego opowiadania o moim idolu <3 . Przepraszam że taki krótki , ale historia się dopiero zaczyna więc na razie będą takie krótkie rozdziały . Chcę zacząć pisać regularnie i postanowiłam że nowe rozdziały będą wychodzić w każdą środę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)