środa, 10 sierpnia 2016

Rozdział 6

,,-Co ty bracie dziś taki nie w sosie ? - Spytał Jeremi
-Bo musisz mnie w nim zamoczyć HAHA- Roześmiał się Artur
-Chodźcie wy moi przystojniacy , bo się spóźnimy ! -Zawołała ich rodzicielka ."
*********************************************************************************
-Kochanie czemu jesteś taka smutna ? Wczoraj promieniałaś szczęściem , a dziś płakałaś .- Powiedziała rodzicielka kierując autem.
-Nie płakałam .-Zaprzeczyła dziewczyna .
-Przecież widzę że masz napuchnięte oczy ,co się stało ?-Spytała zmartwiona matka .
-Nic mamo , nie martw się ,  a właśnie , mówiłam ci że Jeremi zaproponował mi zaśpiewanie z nim na następnym koncercie ?- Powiedziała Sara udając entuzjazm , cieszyła się z tego że zaśpiewa ze swoim idolem , ale nadal była przybita słowami napisanymi przez prześladowce .
-Tak? Kochanie jestem taka szczęśliwa że spełnisz swoje marzenia ! - Powiedziała matka odrywając przez chwilę wzrok od drogi .
-Zgodziłaś się ?
-Tak , tylko nie jestem pewna czy dam radę .
-Jak to ty nie dasz rady ?Uczennica szkoły muzycznej III stopnia ma nie dać rady ? Moja córka ? Nie rozśmieszaj mnie kochanie ! - Powiedziała zdziwiona rodzicielka parkując przy bloku , a dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć , Po chwili obie kobiety wyszły z samochodu .
*********************************************************************************
* W tym czasie Jeremi *
-Więc chodź , otwórz się na świat ...-Rozbrzmiał głos chłopaka w głośnikach , gdy piosenka dobiegła końca Artur wszedł na scenę , aby zaśpiewać ,,Sorry" , po tej piosence próba miała dobiegnąć końca jednak młodszy z Sikorskich stwierdził że można jeszcze zaśpiewać ,,Spełniaj marzenia" oczywiście chciał wykonać ten utwór sam , bo trochę posprzeczał się z bratem.
-Młody nie wymyślaj ! Chodź już do domu - Krzyknął starzy Sikorski.
-Ostatni utwór !
-Okej!-Ustąpił Jeremi , Gdy już skończyła się próba Sikorscy postanowili nagrać kilka snapów .
-Kochani już za 10 dni odbędzie się koncert w Gorzowie wielkopolskim, Zaśpiewam tam wraz z Sarą Nowacką, która ma na prawdę świetny głos , ale przekonacie się sami . A więc do zobaczenia cześć !-Wypowiedział się Jeremi idąc do auta .
-Ty to chyba byś bez telefonu nie wytrzymał -Powiedziała rodzicielka uśmiechają się .
-No co ja poradzę że chcę mieć jak najlepszy kontakt z fanami -Odpowiedział idol
*********************************************************************************
*W tym czasie Sara*
-Mamo , wiesz że Sara niedługo będzie miała swój koncert ? -Spytała dumna z córki .
-Tak? No w końcu ! Na czym będziesz grała ? Na altówce czy na pianinie ? - Spytała z uśmiechem babcia.
-Nie mamo ! Sara będzie śpiewała z chłopakiem- Powiedziała matka.
-Mamo to nie jest mój chłopak !- Powiedziała zawstydzona dziewczyna .
-No dobrze , nie ważne - powiedziała .
-Jestem z ciebie Sarusiu bardzo dumna .Zawsze wiedziałam że masz talent -Powiedziała Babcia dziewczyny , biorąc ją za rękę . Sara kochała babcię , jednak wiedziała ze nie zostało jej wiele czasu , ponieważ chorowała na białaczkę , jeszcze się jakoś trzymała , ale lekarze dają jej małe szanse na przeżycie . Dopóki mogła chodzić i się uśmiechać nastolatka była szczęśliwa .
-Mamo musimy już jechać - Nagle odezwała się kobieta .
-Dobrze . To zapakuje wam ciasto które dziś upiekłam . A właśnie Sareńko , mogłabyś przyjechać w niedziele do mnie ? Chcę ci coś dać .- Spytała starsza kobieta z uśmiechem na twarzy.
-Oczywiście babciu-Odpowiedziała odwzajemniając uśmiech. Po 15 minutach kobiety już wsiadały do auta .
-Kochanie , jutro jedziemy na zakupy ! - Powiedziała matka .
- Po co ? - Spytała dziewczyna . Nie lubiła gdy rodzice wydawali na nią zbyt dużo pieniędzy .
- Musimy coś ci kupić na koncert . I nie ma dyskusji - Odpowiedziała matka z przeważającym uśmiechem ...
 *********************************************************************************
Jejku! wczoraj dodałam kolejny rozdział , dzisiaj patrzę i widzę że już 500 osób czyta moje ff :O . Dziękuję <33 

Mój snap >>>>>>>>>>>>> krecik248
instagram >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> dooominika_przez_trzy_o_xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz