-Jeremi ja was zawiozę samochodem -Powiedział do mnie tata.
-Okej.-Powiedziałem chowając Walizkę Dominiki do bagażnika .
*******************************************************************************
Pan Sikorski zaparkował przed szpitalem , Jeremi od razu wybiegł z auta , gdy przekroczył próg budynku jak najszybciej podbiegł do recepcji .
-Dzień dobry , czy przyjechała tu Sara Nowacka ? - Spytał zdenerwowany idol .
-Tak leży na trzecim piętrze w sali 301.- Odpowiedziała patrząc w komputer .
-Co jej jest ? - Zadał kolejne pytanie .
-Nie wiem proszę spytać lekarza - Kobieta nadal wpatrywała się w komputer .
-Dobrze , dziękuję - Odszedł od recepcji.
-Jeremi co jej jest ? - Zadała pytanie Dominika idąc za chłopakami .
-Nic mi nie powiedziała .- Odpowiedział udając twardego , a tak naprawdę miał ochotę rozpłakać się jak małe dziecko .
-Wszystko będzie dobrze. - ,,Młody" Starał się pocieszyć czternastolatkę .
-Mam nadzieję tylko w niej mam oparcie .- Pojedyncze łzy zleciały jej po policzku , Artur to zauważył i szybko otarł je .
-Nie płacz , uwierz mi wszystko będzie dobrze .-Próbował pocieszyć fankę , przytulił ją . Po pewnym czasie usiedli obok siebie czekając na informacje o stanie zdrowia Sary. Na końcu korytarza pojawiła się postać lekarza .
-Dzień dobry my chcielibyśmy dowiedzieć się co jest Sarze Nowackiej .- Zerwali się wszyscy z siedzeń .
-Czy pan jest kimś z rodziny pacjentki ? - Spytał przeglądając jakieś notatki.
-Nie , ale jestem jej przyjacielem.
- Przepraszam , ale wiadomości o stanie zdrowia pacjentki mogę przekazać tylko rodzinie . -Odpowiedział patrząc tym razem na starszego z braci.
- Ja jestem jej kuzynką . - odezwała się Dominika .
- Mogę przekazywać informacje tylko osobom pełnoletnim . Przykro mi - Powiedział odchodząc od nich .
- Pieprzone zasady. -Wyszeptał do siebie ,,młody".
-Dobra , ja zadzwonię do cioci , a wy tutaj czekajcie .- Dziewczyna wstała i poszła trochę dalej , aby zadzwonić .
***********************************************************************************Przemyślenia Dominiki**
Boże jak coś jej się stanie to obiecuje zrobię coś sobie , mogłam szybciej biec po Jeremiego to wszystko moja wina . Mogłam zginąć w tym wypadku , wtedy by po mnie nie poszła i nic by się nie stało . okej dzwonie do cioci , nienawidzę dźwięku sygnału.
-Halo Ciocia? - Powiedziałam , a głos mi się łamał.
-Tak coś się stało skarbie ? - Spytała mnie , a ja się zawahałam .
-Sara jest w szpitalu jakiś koleś ją pobił , a Jeremi ją obronił ale trochę za późno przybiegł to wszystko przeze mnie . Przepraszam .- Powiedziałam jednym oddechem .
-To nie jest twoja wina - Usłyszałam głos za sobą .
-Zaraz będę .-Odpowiedziała po chwili ciocia i się rozłączyła .
-Artur to jest moja wina nie zaprzeczaj , gdyby po mnie nie poszła to ten gnój by jej nie pobił .- powiedziałam ze łzami w oczach .
-Jakby jej nie pobił teraz to prędzej czy później i tak by to zrobił . To nie jest twoja wina tylko tego dupka . - Powiedział przytulając mnie . Nigdy nie myślałam że mój idol tyle razy mnie przytuli w przeciągu jednego dnia.
-Dziękuję .- Wyszeptałam wtulając się w niego.
-Nie ma za co dziękować - Także wyszeptał , lekko się uśmiechając .
***********************************************************************************Przemyślenia Artura **
Boję się o Sarę , co jest dziwne bo dopiero dzisiaj ją poznałem tak samo jak jej kuzynkę . Martwię się o Dominikę , bo zobaczyłem na jej rękach blizny . Zawsze sądziłem że okaleczanie się jest głupie i bezsensowne , ale nie bezpieczne .Wiem że nie powinienem , ale...
- Dominika , po czym są te blizny ?- Już żałuję że ją o to zapytałem .
- Po chłopakach z mojej klasy , którzy mnie prześladowali . Zazwyczaj nie mówię tego od razu jak kogoś poznam , ale mam depresję .-Powiedziała , a ja nie wiedziałem co powiedzieć .
-Nie zdziwię się kiedy nie będziesz chciał mieć ze mną nic do czynienia . -Dodała . Chciała wstać z krzesła jednak jej na to nie pozwoliłem .
-Czemu tak myślisz ?- Spytałem , a na jej policzku zobaczyłem jedną małą łzę , otarłem ją ...
*********************************************************************************
W ten rozdział włożyłam wiele serca i wylałam wiele emocji . Dominikę utożsamiam ze sobą , niektóre zdarzenia , które będę opisywała w swoim FF będą prawdziwe ale nie wszystkie . Dziękuję że to czytacie . Przepraszam że nie dodałam rozdziału w środę ale wiecie szkoła i te sprawy :*
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń