,,-Nie powinniśmy jej pozwolić iść samej . -powiedziała Sara
-Mi też się tak zdaje , boję się o tą kobietę -odpowiedział troskliwie idol
-Jeremi ?
-Tak?
- Ja już się chyba zastanowiłam i ..."
- I?
-chcę z tobą zaśpiewać na następnym koncercie
- Naprawdę ? To świetnie ! Jutro po szkole przyjdę po ciebie i pójdziemy razem na próbę. Okej?
- Jutro nie mogę obiecałam mamie że pojedziemy do babci . -Powiedziała wyciągając telefon z czarnej torebki .
-Dobrze to może w sobotę ? - Spytał się chłopak nie tracąc uśmiechu z twarzy.
-Dobrze. O Boże już 20:00 ! Mama mnie zabije , miałam dziś być wcześniej w domu .Muszę już iść -Powiedziała zmarnowana .
-Czekaj odprowadzę cię!
-Nie chcę ci robić kłopotu .
-Nie robisz mi kłopotu , to dla mnie przyjemność - Odpowiedział chłopak .
Jeremi i Sara szli przez miasto , zza horyzontu było widać zachodzące słońce , chłopak miał ręce w kieszeni , ona bała się coś powiedzieć . w pewnym momencie zobaczyła chłopaków ze swojej byłej klasy .
- Jeremi chodźmy w drugą stronę !-Powiedziała zdenerwowana
- Czemu? Coś się stało? -Spytał się zaniepokojony , bo zobaczył zdenerwowanie fanki. Jednak było za późno , już byli za blisko .
- Paczcie wielka pianistka się znalazła ! I kogo my tu mamy ? HAHA IDIOTKA ! - Naśmiewali się z Sary , było widać że dziewczyna już ma łzy w oczach . Jeremi to widząc podszedł do jednego z chłopaków , złapał go za ubranie i powiedział .
- Powiedz jeszcze raz ! No powiedz ! -Krzyknął idol ...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To już kolejny rozdział mojego ff. Miałam wstawiać rozdziały co środę , ale brak mi motywacji , jeśli chcecie żebym regularnie wstawiała rozdziały piszcie komentarze , żebym wiedziała czy w ogóle chcecie to czytać . Kocham was :*
Rozdział jest super. Szkoda że taki krótki,bo chętnie się go czyta :)
OdpowiedzUsuńJuż czekam na kolejny :)
Czekam na next.
OdpowiedzUsuń